Jak przypomniało Ministerstwo Cyfryzacji to ono 12 sierpnia 2016 r. poinformowało organy ścigania o anomaliach przy pobieraniu przez kancelarie komornicze danych obywateli z bazy PESEL. Zaznaczyło, że dostęp do danych mają tylko uprawnione podmioty, a kancelarie komornicze są na tej liście.

Według resortu nie było "wycieku" danych ani włamania hakerskiego, ale należy wyjaśnić, co było powodem dużej liczby zapytań ze strony kancelarii komorniczych. Jak podano, chodzi o dane ok. 1,4 mln obywateli. Zaznaczono, że wiadomo dokładnie, skąd pochodziły zapytania i kogo konkretnie dotyczyły. Resort cyfryzacji przypomina jednocześnie, że każdy może bezpłatnie sprawdzić, jakie dane na jego temat znajdują się w bazie PESEL oraz czy zwracały się o nie konkretne instytucje.

Czytaj:
Będzie kontrola wykorzystywania PESEL przez komorników
>>
Samorząd komorniczy bada sprawę wykorzystywania danych z bazy PESEL>>