"Prawo i Sprawiedliwość stoi na stanowisku przestrzegania konstytucji. Przestrzegania konstytucji w całości. A w szczególności przestrzegania jej jasnych i jednoznacznych przepisów. Chodzi i o konstytucję, i o ustawę, a w tym wypadku o jedną ustawę, która w konstytucji ma bezpośrednio umocowanie w art. 197. Nie możemy się pogodzić z tym, że Trybunał Konstyucyjny to lekceważy. Nie ma po prostu takiego prawa" - podkreślił szef PiS w Sejmie w przemówieniu z okazji Dnia Flagi.

"To jest stawianie się ponad konstytucją. To jest mówienie o sobie, że w gruncie rzeczy nie naród jest suwerenem - a naród jest reprezentowany przez parlament - tylko Trybunał jest suwerenem. Na to się nie zgodzimy" - oświadczył Kaczyński.

Jak dodał w innych sprawach jego ugrupowanie jest gotowe "do daleko idących kompromisów". "I poszliśmy na takie kompromisy, bo były prowadzone rozmowy. I to nie my odrzuciliśmy ten kompromis. Ten kompromis odrzucił prezes (TK Andrzej) Rzepiliński. Chcę to jasno powiedzieć" - podkreslił.

Czytaj: PiS chce podjąć prace nad zmianą konstytucji>>

"Pójdziemy własną drogą. Będziemy załatwiali tę sprawę. Na anarchię w Polsce, nawet jeżeli ta anarchia jest strzeżona przez sądy, się nie zgodzimy" - oświadczył.

Prezes PiS mówił wcześniej o praworządności. Według niego to nie jest coś, co można zadeklarować, czy zadekretować nawet w konstytucji. "To jest atrybut pewnej formy organizacji społeczeństwa. Elementem podstawowym tego typu organizacji jest równowaga sił; jeżeli jakaś siła społeczna ma wielką przewagę, to ona zawsze zinstrumentalizuje prawo, zawsze je sobie podporządkuje. Nie ma innego wyjścia. Potrzebna jest równowaga" - wyjaśnił.

"Jeżeli spojrzeć na te 27 lat, to ten warunek, ale także drugi: odpowiedni status i odpowiednia świadomość elit, w szczególności elit prawniczych, nigdy nie były właściwe. Te warunki nigdy nie były spełniane. Mieliśmy do czynienia z miażdżącą przewagą jednej grupy i w sferze własności, w sferze mediów, w ogromnej większości tego czasu tych 27 lat także życia publicznego" - zauważył.

Jego zdaniem warunki do budowy praworządności powstały dopiero dzisiaj. "Jesteśmy w stanie odbudowywać, czy właściwie budować, bo jej właściwie od bardzo dawna w Polsce nie było, odpowiednią równowagę. I będziemy to czynić" - zadeklarował Kaczyński.

"Ta równowaga społeczna to jest coś zupełnie innego niż podział i równowaga trzech rodzajów władz. Ale oczywiście ona jest także niesłychanie ważna. Ale podział i równowaga, a nie dominacja jednej władzy nad innymi" - dodał. (PAP)