Minister powiedział dziennikarzom, że rozwiązaniem problemu szeregowych jest, „by stawali się podoficerami, oczywiście w miarę możliwości etatowych”. „W szóstym-siódmym roku służby dowódcy są zobowiązani odbyć z nimi rozmowę, pokazać, że albo po 12 latach odejdą, albo mają szansę stać się podoficerami. Jednoznacznie w interesie armii jest to, żeby korpus szeregowych się wymieniał, żeby przychodzili coraz młodsi ludzie. Ci, którzy są w wojsku, mają możliwość awansu bądź przejścia do cywila” – powiedział wicepremier.

Dodał, że departament kadr MON bada sprawę zatrudniania szeregowych na stanowiskach podoficerskich. Zaznaczył, że utworzenie etatów zależy od rzeczywistych potrzeb zgłaszanych przez dowódców.

„Tam, gdzie są unikatowe specjalności i można by rozważyć, aby szeregowy został podoficerem, takie decyzje będziemy podejmować” – zadeklarował zastrzegając, że ogólna zasada się nie zmieni.

„Myślę, że tej generalnej zasady na pewno nie zmienimy, natomiast jestem otwarty na dyskusję o zwiększeniu liczby etatów podoficerskich tam, gdzie byłoby trzeba, ale zasada, że trzonem są ludzie między 20. a 30. rokiem życia, obowiązuje we wszystkich armiach i należy jej bronić” – powiedział. Podkreślił, że nie brakuje chętnych, którzy chcą wstąpić do wojska.

„Nie chcemy dopuścić do sytuacji, jaka się zdarzyła w paru armiach zawodowych, że armia się zestarzała wraz ze swoimi szeregowymi. Kadry muszą rotować. Potrzebni nam są też rezerwiści, którzy przechodzą do cywila po 12 latach służby i przez wiele lat są efektywnymi rezerwistami” – dodał.

Pod koniec stycznia grupa żołnierzy wystosowała do prezydenta RP i do mediów list, w którym ubolewa, że „armia pozbywa się wykształconych fachowców, wybitnych specjalistów i prawdziwych żołnierzy, doświadczonych na polu walki”. „Do 2021 roku z mundurem pożegna się ponad 15 tysięcy dobrze wyszkolonych i wykwalifikowanych żołnierzy z korpusu szeregowych, często po wielu misjach” – napisali autorzy.

Zgodnie z przepisami, szeregowy może służyć maksymalnie 12 lat. Aby pozostać w wojsku, szeregowi muszą ukończyć kurs podoficerski, jednak przyjęcie na szkolenie zależy od wolnych etatów podoficerskich. Według wyliczeń do 2022 r. z armii odejdzie ponad 34 tys. żołnierzy. Korpus szeregowych liczy ok. 43 tys. osób.(PAP)