Przejdź do artykułu: Pracownik mówi, że jest w WOT dopiero, gdy firma chce go zwolnić
Firmy, choć ponoszą koszty zatrudnienia pracownika, nie mogą na etapie rekrutacji pytać o to, czy kandydat do pracy jest żołnierzem WOT albo czy zamierza przystąpić do tej służby. Z kolei osoba ubiegająca się o pracę nie musi o tym mówić, bo o fakcie powołania do terytorialnej służby wojskowej ma obowiązek zawiadomić niezwłocznie, ale… swojego pracodawcę, czyli dopiero gdy podpisze umowę o pracę. Tyle, że pracownik-żołnierz często tego obowiązku nie dopełnia, a fakt bycia terytorialsem wychodzi na jaw dopiero, gdy zamierza skorzystać z ochrony przed zwolnieniem.



































