CBA sprawdza już, w postępowaniu prowadzonym od jesieni 2012 r., jak resort kontrolował realizację koncesji.

Rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego Jacek Dobrzyński powiedział w środę, że Biuro na obecnym etapie kontroli nie przesądza, czy doszło do załamania lub naruszenia prawa. Zaznaczył, że kontrola - zgodnie z prawem - może zostać przedłużona do 9 miesięcy.

"CBA kontroluje procedury podejmowania i realizacji decyzji Ministra Środowiska. Chodzi o przyznawanie w latach 2007-09 koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie węglowodorów w Polsce. Agenci Biura sprawdzają również jak ministerstwo kontrolowało zgodność działania koncesjobiorców z warunkami, na jakich otrzymywali te koncesje" - poinformował Dobrzyński.

Według RMF FM "pierwsze ustalenia pokazują, że koncesjonariusze nie wywiązują się z podjętych zobowiązań, a Ministerstwo Środowiska nie upomina się o dokumenty, które powinno dostawać".

Żeby wydobywać zasoby naturalne, które w Polsce są własnością państwa, trzeba uzyskać koncesję wydawaną przez Ministerstwo Środowiska. Według stanu na 1 stycznia 2013 r. resort udzielił 249 koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie gazu i ropy, z czego 149 wyłącznie ze złóż konwencjonalnych (gaz ziemny i ropa naftowa), 99 na łączne poszukiwania złóż konwencjonalnych i niekonwencjonalnych (gaz i ropa z łupków) oraz 16 wyłącznie na poszukiwanie i rozpoznawanie węglowodorów z niekonwencjonalnych złóż. Obowiązują też 234 koncesje wydane na wydobywanie węglowodorów.