Z informacji ojca dziecka wynika, że jego 27–letnia partnerka życiowa w związku z odczuwanymi dolegliwościami w ostatnich dniach marca  2014 zgłosiła się do lekarza prowadzącego. Ten skierował ją do szpitala. Wcześniej ciąża przebiegała bezproblemowo.

W szpitalu przeprowadzone zostały badania; wykonano kardiotokografię (monitorowanie akcji serca płodu), badanie krwi, i nie dopatrzono się zagrożeń. Kobietę odesłano do domu. Badanie KTG ponowiono następnego dnia i również nie stwierdzono nieprawidłowości. Polecono pacjentce, żeby zgłosiła się do szpitala w wyznaczonym terminie porodu - 16 kwietnia 2014.

Kiedy kobieta w tym terminie zgłosiła się do szpitala, ponowiono badania, które wykazały, że dziecko nie żyje, wtedy wywołano poród.

Przeprowadzona w szpitalu sekcja zwłok wykazała, że noworodek był donoszony, a badanie sekcyjne nie ujawniło wad wrodzonych.
Zabezpieczono materiały do badań histopatologicznych.

Prokuratura zabezpiecza także dokumentację medyczną dotyczącą stanu zdrowia kobiety i przebiegu ciąży. Zapowiada kolejne przesłuchania w tej sprawie.

- Kluczowe znaczenie będzie miała odpowiedź na pytania, dlaczego dziecko urodziło się martwe, kiedy i z jakich przyczyn nastąpił jego zgon. Szczególne znaczenie będą miały również ustalenia dotyczące prawidłowości działań medycznych podjętych podczas pierwszej wizyty kobiety w szpitalu - dodał rzecznik prokuratury okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania. (pap)