SZKOLENIE ONLINE  Zdarzenia niepożądane z perspektywy Rzecznika Praw Pacjenta. Jak budować bezpieczeństwo pacjenta w praktyce. 25.06.2026 r., godz. 13:00
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

NIK punktuje nieprawidłowości w opiece okołoporodowej

Jakość opieki okołoporodowej systematycznie się poprawia, ale na wielu oddziałach wciąż dochodzi do praktyk, które nie powinny mieć miejsca w nowoczesnym systemie ochrony zdrowia - wskazano w nowym raporcie pokontrolnym Najwyższej Izby Kontroli. Zbyt długo pracujący lekarze, pobieranie od pacjentek opłat za świadczenia finansowane przez NFZ, nadal za wysoki odsetek cesarskich cięć i chaos organizacyjny wokół opieki poporodowej to tylko część nieprawidłowości, o których mówi instytucja.

Ciaza Szpital
Źródło: iStock

Jak wskazuje NIK, opieka okołoporodowa jest kluczowym elementem świadczeń zdrowotnych. Godny poród to podstawowe prawo pacjenta, a pozytywne doświadczenia kobiet w tym zakresie mają bezpośredni wpływ na ich późniejsze decyzje o powiększeniu rodziny. Ma to kluczowe znaczenie w obliczu kryzysu demograficznego w Polsce. Liczba urodzeń stale spada – w 2023 r. osiągnęła rekordowo niski poziom 272 tys. Z kolei rośnie wiek matek – w 2023 r. mediana wieku kobiet rodzących wyniosła 31 lat (w porównaniu do 26 lat w dekadzie 1990–2000).

Przypomniano, że moment porodu w przypadku ciąży fizjologicznej przypada na 9. miesiąc ciąży, a więc na około 40. tydzień ciąży. Może przebiegać siłami natury, jak również, w uzasadnionych sytuacjach, może odbyć się poprzez cięcie cesarskie. Polska nadal ma jednak jeden z najwyższych w Europie wskaźników porodów zakończonych cesarskim cięciem. W 2023 r. odsetek ten wyniósł 48 proc. Tymczasem zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), odsetek „cesarek” powinien wynosić max. 15 proc. 

136 powiatów nie ma porodówki 

Okres objęty kontrolą to lata 2022–2025 (do czasu zakończenia czynności kontrolnych tj. listopad 2025 r., z wykorzystaniem dowodów sporządzonych przed tym okresem). NIK skontrolowała Ministerstwo Zdrowia, 14 podmiotów leczniczych prowadzących oddziały ginekologiczno-położniczy i neonatologiczny oraz dziewięć podmiotów, które prowadziły poradnie ginekologiczno-położnicze i zatrudniały położne POZ.

We wszystkich objętych kontrolą podmiotach leczniczych stwierdzono przypadki nieprawidłowo i nierzetelnie realizowanej opieki okołoporodowej, które nie miały jednak istotnego wpływu na bezpieczeństwo kobiet w okresie ciąży, porodu, połogu oraz ich nowonarodzonych dzieci.

Minister zdrowia włączał kwestie opieki okołoporodowej do dokumentów strategicznych i planistycznych, koncentrując się na poprawie dostępu do znieczuleń zewnątrzoponowych, badań prenatalnych, leczenia wewnątrzmacicznego płodu oraz dostępu do odżywiania mlekiem kobiecym noworodków i niemowląt, ze szczególnym uwzględnieniem dzieci, u których zdiagnozowano ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą życiu.

W kwietniu 2024 r. rozpoczęto nowelizację standardu opieki okołoporodowej. Rozporządzenie zmieniające weszło w życie w maju 2026 r. Zmiany obejmują m.in.: rozszerzenie profilaktyki i diagnostyki ciężarnych, obowiązek umożliwienia obejrzenia miejsca porodu i określenie obowiązkowych elementów planu porodu, wparcie laktacyjne oraz zapewnienie dostosowań architektonicznych i cyfrowych dla pacjentek ze szczególnymi potrzebami.

W ostatnim okresie w Polsce pogorszyła się dostępność do porodówek. W latach 2022–2024 zamknięto łącznie 26 oddziałów ginekologiczno-położniczych, a w 2025 r. zlikwidowano kolejne 27, co sprawiło, że od 2026 r. oddziałów ginekologiczno-położniczych brakuje w 136 powiatach. NIK podkreśla, że przy reorganizacji sieci szpitali kluczowe musi być bezpieczeństwo matki i dziecka.

96-godzinny dyżur? To częste 

Szpitale na ogół zapewniały obsadę adekwatną do poziomu referencyjnego, choć zdarzały się braki wśród neonatologów i pielęgniarek. Wszędzie dostępne było wsparcie psychologiczne oraz laktacyjne. Jednak u lekarzy na etacie ignorowano wymóg zapewnienia 11 godzin odpoczynku dobowego oraz 35 godzin odpoczynku tygodniowego. We wszystkich 14 szpitalach lekarze zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych pracowali nieprzerwanie ponad 24 godziny (odnotowano 719 takich przypadków). Rekordziści pełnili dyżury trwające nawet 96 godzin, co stwarzało bezpośrednie zagrożenie dla pacjentek i samych lekarzy.

W większości skontrolowanych oddziałów ginekologiczno-położniczych i neonatologicznych znajdował się sprzęt dostosowany do potrzeb osób ze szczególnymi potrzebami, a także ze wskaźnikiem BMI powyżej 30, w tym m.in. odpowiednie łóżka porodowe, fotele ginekologiczne, wózki oraz wagi. Należy podkreślić, że we wszystkich szpitalach sposób urządzenia pomieszczeń zapewniał pacjentkom poszanowanie prawa godności i intymności.

Pacjentek (wciąż) się nie słucha 

Kontrola NIK wykazała niepokojące praktyki w zakresie respektowania woli rodzących i stosowania procedur medycznych. W wielu placówkach rutynowo, bez uzyskania pisemnej zgody pacjentki, wykonywano nacięcie krocza (episiotomię) – odsetek ten wahał się od 18,8 do ponad 59,3 proc. Zdarzało się też przebijanie pęcherza płodowego (amniotomia) bez formalnej zgody. W dokumentacji często nie uzasadniano medycznej konieczności tych zabiegów. Pacjentkom zgłaszającym się bez planu porodu, w pięciu szpitalach ich nie oferowano. W 5 szpitalach odsetek cesarskich cięć przekroczył 50 proc., a w jednym wyniósł niemal 62 proc. NIK wskazuje na pilną potrzebę edukacji ciężarnych, dotyczącą zagrożeń wynikających z rozwiązania ciąży poprzez nieuzasadnione cięcie cesarskie (to poważna operacja, która niesie ze sobą ryzyko dla zdrowia i utrudnia kobiecie powrót do pełni sił).

Mimo prawa do niefarmakologicznego i farmakologicznego łagodzenia bólu, aż w 6 skontrolowanych szpitalach pacjentki w ogóle nie miały dostępu do znieczulenia zewnątrzoponowego, a w jednym – oferowano go dopiero od 2024 r. W 6 placówkach nie zapewniano wymaganego, nieprzerwanego 2-godzinnego kontaktu matki z dzieckiem „skóra do skóry” bezpośrednio po porodzie siłami natury. Nie zawsze także odnotowywano czas trwania tego kontaktu, a niekiedy był źle dokumentowany.

Organizacja nadzoru nad standardami opieki w wielu placówkach nie była właściwa. We wszystkich 14 szpitalach dokumentacja medyczna była prowadzona błędnie, niedbale i z naruszeniem przepisów (szczególnie dotyczyło to tak kluczowych dla rodzących kart obserwacji porodu). Wiele placówek nie opracowało, opóźniło lub w ogóle nie monitorowało obowiązkowych wskaźników opieki okołoporodowej.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej