Przestępstw tych Cezary K. miał się dopuścić wobec stażystki w okresie, gdy był prezesem sądu w Zwoleniu. Kobieta najpierw była w zwoleńskim sądzie na stażu, a ostatnio pracowała na umowie–zleceniu.
Sprawa Cezarego K. była rozpatrywana na posiedzeniu niejawnym. „Sąd zezwolił na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego i zawiesił go w czynnościach służbowych oraz obniżył wynagrodzenie o 30 procent” - poinformował PAP sędzia Lech Lewicki z Sądu Apelacyjnego w Lublinie.
Sąd dyscyplinarny nie uwzględnił natomiast wniosku prokuratury o wyrażenie zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Cezarego K. Jak dodał sędzia Lewicki, sąd dyscyplinarny uznał, że na tym etapie postępowania nie zachodzą przesłanki – w postaci obawy matactwa czy utrudniania postępowania karnego – aby było zasadne stosowanie aresztowania.
Postanowienia lubelskiego sądu jest nieprawomocne. Przysługuje na nie odwołanie do Sądu Najwyższego.
Z wnioskiem o uchylenie immunitetu sędziego ze Zwolenia wystąpiła do sądu dyscyplinarnego lubelska prokuratura okręgowa, która od marca tego roku prowadzi w tej sprawie śledztwo.
Rzeczniczka tej prokuratury Beata Syk-Jankowska powiedziała, że prokurator chce pociągnąć do odpowiedzialności karnej sędziego w zakresie pięciu czynów o charakterze seksualnym, jakie zaistniały w styczniu i lutym 2011 roku. Prokuratura nie ujawniła żadnych szczegółów tego śledztwa. „Po uprawomocnieniu się postanowienia sądu dyscyplinarnego będzie możliwe postawienie zarzutów sędziemu” - zaznaczyła Syk-Jankowska.
Jak napisała "Gazeta Wyborcza", chodzi o kilkakrotne zgwałcenie kobiety i molestowanie seksualne.
Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Radomiu Justyna Mazur informowała w marcu PAP, że b. prezes Sądu Rejonowego w Zwoleniu sam poinformował swoich przełożonych o sytuacji, w jakiej się znalazł, z końcem lutego złożył rezygnację i przebywa na urlopie.
Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi też rzecznik dyscyplinarny Sądu Okręgowego w Radomiu. (PAP)