Rząd pozytywnie opiniuje poselski projekt nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, z zastrzeżeniem, że konieczne jest jego dostosowanie do obowiązującego prawa, a zwłaszcza prawodawstwa Unii Europejskiej. Posłowie zaproponowali rozwiązania, które mają zapewnić skuteczniejszą ochronę zdrowia dzieci i młodzieży w wieku przedszkolnym i szkolnym, a przede wszystkim zapobiegać nadwadze oraz otyłości, do której przyczynia się nieprawidłowe odżywianie.
Zdaniem posłów, konieczne jest wprowadzenie zakazu sprzedaży lub podawania w placówkach przedszkolnych, szkolnych oraz opiekuńczo-wychowawczych środków spożywczych, zawierających takie ilości nasyconych kwasów tłuszczowych, soli i cukru, które spożywane w nadmiarze mogą być przyczyną wielu przewlekłych chorób dietozależnych. Zakazem sprzedawania i podawania mają być objęte np. niektóre ciastka, produkty mleczne i zbożowe, dżemy i marmolady, a także napoje gazowane i niegazowane oraz energetyzujące, przekąski, produkty typu fast food i instant.
Posłowie zaproponowali też zakaz reklamy, prezentacji oraz promocji zachęcającej do nabywania takich produktów w placówkach oświatowych. Ponadto, w przypadku naruszenia zakazu sprzedaży lub podawania ww. produktów, dyrektor placówki oświatowej ma mieć prawo do rozwiązania umowy z podmiotem handlowym – bez zachowania terminów wypowiedzenia i odszkodowania.
Nowe przepisy zobowiązują też ministra zdrowia do przedstawiania Sejmowi raz na dwa lata szczegółowego sprawozdania z realizacji ustawy, a zwłaszcza informowania o liczbie naruszeń jej przepisów. Sprawozdania miałyby trafić do Sejmu do 31 marca.
Rząd przede wszystkim zwraca uwagę, że poselski projekt nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia ustanawia dodatkowe wymagania dotyczące środków spożywczych, które nie wynikają z prawa Unii Europejskiej. Oznacza to, że proponowane regulacje, jako tzw. przepisy techniczne w świetle dyrektywy 98/34/WE, muszą uzyskać akceptację Komisji Europejskiej i innych państw członkowskich UE, przed ich uchwaleniem. Brak notyfikacji naraziłby Polskę na odpowiedzialność z powodu naruszenia prawa unijnego.
Ponadto, prawo unijne dopuszcza wprawdzie wprowadzenie pewnych ograniczeń w swobodnym przepływie towarów, np. ze względu na ochronę zdrowia publicznego, ale wymaga – oprócz odpowiedniego uzasadnienia dla takiego odstępstwa – wykazania, że zastosowany środek będzie proporcjonalny do zamierzonego celu. W tym przypadku celem jest wzmocnienie ochrony zdrowia dzieci, ale w uzasadnieniu do projektu nie wykazano spełnienia wymogów proporcjonalności przez proponowane rozwiązania. Poza tym, nie ma pewności co do tego, czy rozwiązania te pomogą zrealizować zamierzony cel. Chodzi o to, że dzieci i młodzież, jeśli będą chciały kupić produkty objęte zakazem sprzedaży, będą mogły je nabyć poza placówką oświatową lub w przerwach między zajęciami. Dlatego zdaniem rządu, należy się zastanowić, czy cel wskazany przez posłów można osiągnąć innymi środkami np. przez edukację i propagowanie zdrowego stylu życia oraz aktywności fizycznej.
Według rządu, zakazem sprzedaży niektórych produktów spożywczych należy objąć nie tylko przedszkola, szkoły podstawowe, szkoły gimnazjalne, inne zakłady i placówki oświatowo-wychowawcze oraz opiekuńczo-wychowawcze (wymienione przez posłów), ale także inne instytucje m.in.: młodzieżowe ośrodki wychowawcze, młodzieżowe ośrodki socjoterapii, specjalne ośrodki szkolno-wychowawcze.
Rząd nie popiera poselskiej propozycji zakazu sprzedaży lub podawania w placówkach oświatowych produktów mlecznych o podwyższonej zawartości cukru. Zdaniem rządu, wszystkie produkty mleczne (mleko, napoje mleczne, jogurty, kefiry i maślanki), powinny być dostępne w takich placówkach, bo dzieci mają znaczne niedobry wapnia w diecie, a mleko i jego przetwory są cennym źródłem nie tylko tego pierwiastka, a także białka zwierzęcego i witamin z grupy B.
Zdaniem rządu, w przypadku złamania zakazu sprzedaży lub podawania w placówkach oświatowych produktów zwierających znaczne ilości cukru, soli i tłuszczu – dyrektor placówki powinien mieć nie tyle prawo, ile obowiązek rozwiązania umowy z podmiotem handlowym (bez zachowania terminów wypowiedzenia i odszkodowania).
W opinii rządu, obowiązek sprawozdawczy nałożony na ministra zdrowia (chodzi o przedstawianie Sejmowi raz na dwa lata szczegółowego sprawozdania z realizacji ustawy, a zwłaszcza informowania o liczbie naruszeń jej przepisów) – będzie miał niewielkie znaczenie edukacyjno-informacyjne i nie spowoduje poprawy sytuacji w tej dziedzinie. Rząd uważa, że informacje o nieprzestrzeganiu ustawy lepiej byłoby przekazywać organom prowadzącym lub nadzorującym szkoły i inne instytucje oświatowe.
Rząd zwraca uwagę, że ustawodawcy nie powołują się na konkretne badania o szkodliwym wpływie spożywania określonych rodzajów produktów na stan zdrowia, brakuje też wskazania dlaczego takie, a nie inne parametry obecności określonych składników w danej żywności zdecydowały, że będzie ona podlegała projektowanym ograniczeniom. Uzasadnienie do projektu ustawy powinno być uzupełnione w tym zakresie, bo – według rządu – będzie to miało istotne znaczenie dla merytorycznego potwierdzenia konieczności wprowadzenia przewidywanych zmian.(PAP)

Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia>>