Chorąży przedstawił sejmowej komisji gospodarki i rozwoju informację ministra rozwoju i finansów na temat aktualnego stanu polskiej gospodarki w świetle podstawowych wskaźników makroekonomicznych.

"Ciekawą tendencją obserwowaną w polskiej gospodarce jest zwiększająca się innowacyjność polskich przedsiębiorstw. W 2016 r. wśród przedsiębiorstw przemysłowych udział tych, które wprowadziły innowacje produktowe lub procesowe, wzrósł z 17,6 proc. – to są dane za lata 2013-2015 – do 18,7 proc. w kolejnej kohorcie 2014-2016" – informował wiceminister.

Dodał, że wyższy wzrost obserwowany był w firmach usługowych – nastąpiła tu zmiana z 9,8 proc. do 13,6 proc.

Chorąży podkreślał, że stan polskiej gospodarki, na podstawie wszelkich danych, jest bardzo dobry. "Polska jest w grupie krajów o najwyższej dynamice zmiany PKB, wśród krajów dużych wykazuje największa dynamikę" - mówił.

Zwracał uwagę, że cały czas maleje bezrobocie, rośnie zatrudnienie i płace. Wskaźnik bezrobocia, przypomniał, osiągnął w październiku historyczne minima - 6,6 proc. - i jest to najniższy poziom od 1991 roku.

Poprawia się też, mówił Chorąży, sytuacja osób najuboższych. "W 2016 roku osób skrajnie ubogich było 4,9 proc., wobec 6,5 proc. w roku 2015" - informował. W największym stopniu, dodał, poprawiła się sytuacja rodzin wielodzietnych.

Lepsze są nastroje konsumentów, wzrósł też tzw. "dochód rozporządzalny", który według danych GUS w 2016 roku wyniósł na jedną osobę 1475 zł i był wyższy w skali roku o 7 proc.

Wiceminister rozwoju przyznał zarazem, że jednym z niepokojących sygnałów w polskiej gospodarce są narastające trudności ze znalezieniem pracowników.

Polska jest jednak nadal atrakcyjną lokalizacją dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych - przekonywał.

Z kolei w opublikowanym niedawno raporcie "Doing business" Polska, co prawda, spadła z 24 na 27 pozycję, ale "spadek ten nie był spowodowany tym, że uzyskaliśmy mniej punktów niż w latach poprzednich, tylko po prostu inne kraje miały wyższe wzrosty".

Wiceminister rozwoju podkreślał też, że finanse publiczne są w lepszym stanie niż w poprzednich latach. "Wynika to z korzystnych uwarunkowań makroekonomicznych jak i uszczelniania systemu podatkowego" - powiedział.

Korzystnie prezentują się też perspektywy dla polskiej gospodarki, o czym świadczą prognozy agencji ratingowych i inne instytucje międzynarodowe. "Wszystkie trzy agencje - Moody's, S&P i Fitch - podnosiły w ostatnim czasie prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski" - zwracał uwagę Chorąży.

Obecni na posiedzeniu komisji posłowie opozycji mówili jednak, że nie wszystko w polskiej gospodarce jest dobre. Janusz Cichoń (PO) przekonywał, że wzrost gospodarczy jest stymulowany przede wszystkim przez popyt konsumpcyjny, wywołany programem "500 plus", więc jest niejako wzrostem "na kredyt". Natomiast cały czas widać spowolnienie w inwestycjach. Z kolei Antoni Mężydło (PO) zwracał uwagę na wzrost zadłużenia państwa.

Wiceminister Chorąży przyznał, że poziom inwestycji to wskaźnik, który w dłuższej perspektywie może budzić "pewien niepokój".

Natomiast jeśli chodzi o zadłużenie, "koszty obsługi zadłużenia zagranicznego polskie spadają". "Można powiedzieć, że otoczenie zewnętrzne nie dostrzega ryzyka nierównowagi, bo na pewno miałoby to odbicie w wyższych kosztach" - powiedział Chorąży. Nie ma też planów, by w 2018 roku miał wzrosnąć stosunek zadłużenia do PKB.

"Prawem i obowiązkiem opozycji jest krytykować rząd, ale wszystkie zagrożenia, o których mówiono w poprzednich latach, nie sprawdziły się" - zaznaczył wiceminister rozwoju. Nie ma więc np. problemów z finansowaniem 500 plus, nie ma też gwałtownego wzrostu deficytu budżetu. (PAP)

autorzy: Piotr Śmiłowicz, Marcin Musiał