Pierwsze czytanie projektu odbyło się w Sejmie w połowie lutego (projekt miał też pierwsze czytanie w poprzedniej kadencji, ale Sejm nie zakończył prac i trzeba je było zacząć od nowa).

Głównym celem projektu złożonego przez Komitet Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej "Razem" jest zachęcenie jak największej liczby Polaków do dodatkowego oszczędzania na emerytury w III filarze.

Projekt przewiduje m.in. odliczenie od dochodu w każdym roku kwoty nieprzekraczającej 12 tys. zł, jeżeli środki te zostaną przeznaczone na własne dobrowolne zabezpieczenie emerytalne podatnika. Pełnomocnik Komitetu "Razem" Adam Sankowski złożył poprawki obniżające dopuszczalną wysokość odliczenia do 4 tys. zł.

W czwartek połączone komisje polityki społecznej i rodziny oraz finansów publicznych zdecydowały o powołaniu wspólnej podkomisji, która zajmie się zarówno projektem, jak i poprawkami Sankowskiego.

"Bierzemy pod uwagę sytuację budżetową. Pierwsze założenia do projektu były jeszcze z 2007 r. Od tamtej pory wiele się zmieniło, chcemy więc projekt dopasować do aktualnych realiów" - tłumaczył dziennikarzom w czwartek w Sejmie Sankowski. "Nie rościmy sobie prawa do tego, że zjedliśmy wszystkie rozumy. Chcemy wysłuchać różnych stron i stworzyć coś dobrego, co zabezpieczy emerytury Polakom" - dodał.

Według niego program Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE) nie działa, istnieją też obawy, czy spełni swoją rolę projekt Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Społecznego (IKZE).

Według Sankowskiego obecny sposób liczenia ulgi na IKZE uprzywilejowuje ok. 3 proc. najlepiej zarabiających Polaków, bowiem tylko oni mogą odpisać maksymalną kwotę ok. 4 tys. zł. Szef Komitetu "Razem" obliczył, że jeżeli ktoś zarabia rocznie tylko 20 tys. zł, to odpisze najwyżej 800 zł, czyli 70 zł miesięcznie.

"To niesprawiedliwe, bowiem to właśnie takie osoby trzeba najbardziej pobudzać do oszczędzania na emeryturę" - dodał.

Według Sankowskiego kluczowe jest, by wypłata środków, jeżeli byłaby tzw. wypłatą dożywotnią (emerytalną) nie powinna być opodatkowana. Może być bowiem tak, że ktoś teraz skorzysta z ulgi w wysokości np. 18 proc. (jeżeli w takiej wysokości zapłaciłby podatek), ale pobierając emeryturę w przyszłości zapłaci 40-procentowy lub 50-procentowy podatek, jeżeli stawki zostałyby podwyższone.

"Dożywotnia wypłata powinna być bez podatku, a jednorazowa opodatkowana 18-procentową stawką" - powiedział.

W projekcie znalazł się zapis, że warunkiem możliwości skorzystania z ulgi jest wydłużenie okresu oszczędzania do 67. roku życia, zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet.

Pod projektem podpisało się ponad 130 tys. osób, co - zdaniem Sankowskiego -pokazuje, jak istotna jest konieczność stworzenia nowych regulacji prawnych, umożliwiających godne zabezpieczenie podatników, którzy za kilka, bądź kilkanaście lat osiągną wiek emerytalny.

Zgodnie z przepisami, które weszły w życie 1 stycznia 2012 r., podatnicy w ramach III filaru mogą oszczędzać na emeryturę nie tylko w IKE, ale też IKZE. O ile środki wpłacane do IKE podlegają opodatkowaniu, ale wypłacane z IKE emerytom są zwolnione z podatku, o tyle w przypadku IKZE jest odwrotnie. Od podstawy opodatkowania będzie można odliczyć wpłaty na IKZE, ale wypłata będzie opodatkowana.

Wielkość wpłat na IKZE nie będzie mogła przekroczyć w ciągu roku 4 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne, czyli przychodu podatnika za rok poprzedni. Poza tym wpłaty na IKZE nie będą mogły przekroczyć 4 proc. tzw. kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe ogłaszanej na podstawie art. 19 ust. 10 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych na rok poprzedni, czyli obecnie nieco ponad 4 tys. zł. (PAP)

mmu/ mki/ jra/