Wśród zagrożonych gatunków, które mają być objęte działaniami w ramach projektu opolskiego ogrodu zoologicznego, znalazły się: ptaki (kraski, podgorzałki, bataliony, kulony, hełmiatki, ohary, bernikle białolice); pijawka lekarska; żółwie greckie i mauretańskie; największe występujące w Polsce małże - szczeżuje wielkie oraz rośliny – kotewka orzech wodny i salwinia pływająca.

Jak poinformowała na czwartkowej konferencji prasowej dyrekcja opolskiego zoo oraz naczelnicy wydziału ds. europejskich opolskiego urzędu miasta – projekt ten zakłada m.in. przebudowę i rozbudowę istniejącej już w opolskim zoo szklarni o powierzchni ok. 500 metrów kw. tak, by przygotować ją zarówno do potrzeb ochrony, jak i przyszłej tzw. reintrodukcji objętych działaniami gatunków.

Dyrektor opolskiego zoo Lesław Sobieraj tłumaczył, że założenie jest takie, by nie tylko zagwarantować tym gatunkom ochronę, ale też – w miarę potrzeb – przenosić później nadwyżki chronionych roślin i zwierząt w naturalne środowisko. „Po to również będziemy hodować te ptaki, gady, płazy, żeby móc nimi zasilić naturalne siedliska, w których kiedyś występowały” – wyjaśnił.

Budynek szklarni ma zostać zmodernizowany i dostosowany do wymogów gatunków oraz wyposażony w sprzęt laboratoryjny, komputerowy, szklarniowy czy urządzenia akwarystyczne. Całkowita wartość realizacji zadań projektu to niespełna 6,4 mln zł, a unijne dofinansowanie miałoby wynieść nieco ponad 4,2 mln zł.

Małgorzata Stelnicka z wydziału ds. europejskich opolskiego ratusza podkreśliła, że projekt ten ma być realizowany z partnerami: Miejskim Ogrodem Zoologicznym w Warszawie oraz gminą Dąbrowa (Opolskie). Od obu partnerów opolskie zoo pozyska część gatunków, które mają być objęte działaniami w ramach projektu. Stelnicka powiedziała, że projekt dotyczy tzw. ochrony ex situ, czyli ochrony gatunków „w ich nienaturalnym środowisku”. „Jest ona realizowana po to, żeby te gatunki mogły przetrwać w innym środowisku, niż ich naturalne” – wyjaśniła.

Sobieraj dodał, że działania przewidziane w projekcie „w sposób kapitalny wpisują się w działanie prowadzone od kilkunastu lat na świecie”. „Ogrody zrzeszone w Światowym Stowarzyszeniu Ogrodów Zoologicznych od 2010 roku prowadzą akcję edukacyjną, opartą też na konkretnych działaniach, nazywaną +Dekadą bioróżnorodności 2010-2020” – mówił. Tłumaczył, że bardzo ważnym elementem tych ogólnoświatowych działań jest edukacja i zapowiedział, że podobnie będzie w projekcie opolskim. „Chcemy wykorzystać nasze działania do tego, by podnieść wrażliwość społeczną” – dopowiedział.

Projekt, który przewiduje ochronę wskazanych 13 zagrożonych gatunków, złożono już w konkursie ogłoszonym przez opolski urząd marszałkowski, a dotyczącym tzw. ochrony różnorodności biologicznej. Rozstrzygnięcia tego konkursu powinny być znane na przełomie sierpnia i września. Ma on być realizowany w latach 2015-2018.

Podczas czwartkowej konferencji podkreślono, że projekt wpisuje się w szerszą koncepcję rozwoju ogrodu zoologicznego w Opolu, co ma z kolei pozwolić na wydłużanie sezonu turystycznego tej jednostki. Sobieraj podał, że w ub. roku opolski ogród zoologiczny odwiedziło ponad 290 tys. zwiedzających. (PAP)