Wulgarne słowo „[...]”. Sąd ukrywa, o jaki znak towarowy toczy się spór
Skarżąca nie zgodziła się także ze stanowiskiem organu, iż zgłoszony znak towarowy sprzeczny jest z dobrymi obyczajami, albowiem zawiera wulgarne słowo [...] dookreślające wyraz [...] – czytamy w uzasadnieniu wyroku. W innej sprawie ważna okazała się zmiana nazwy przystanku kolejowego: z […] na […]. To tylko przykłady absurdów, do jakich prowadzi nadmierna anonimizacja w wyrokach dotyczących własności intelektualnej.






























