Przejdź do artykułu: Były alkotubki, są alkoholowe "lemoniady" - nowelizacja może nie zadziałać
Niektóre sklepowe półki z alkoholem do złudzenia przypominają te ze zwykłymi słodzonymi napojami. Podobieństwo widać choćby na poziomie etykiet, smaków czy kolorów. Niewątpliwie przyciągają one wzrok, a producenci stosują coraz bardziej fantazyjną szatę graficzną. I choć przyjęta przez Sejm nowelizacja przepisów ma narzucić nowe wymogi, może ona nie odpowiedzieć na podstawowy problem: wizualnej i smakowej atrakcyjności, szczególnie dla młodych ludzi. Postulat szarych etykiet nie znalazł się bowiem ostatecznie w nowej regulacji, która jest już na ostatniej prostej procesu legislacyjnego.




































