SN: 35 sędziów wyłączonych od udziału w orzekaniu
Doszło do bezprecedensowej sytuacji w Sądzie Najwyższym. Dwóch sędziów, bo jeden złożył zdanie odrębne, wyłączyło od udziału w posiedzeniu 35 sędziów – wszystkich powołanych przed grudniem 2017 roku. Ma to być oczyszczenie przedpola, bo Sąd Najwyższy w pełnym składzie ma podjąć ważną uchwałę 9 listopada w sprawie pytania przedstawionego przez I Prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego o skuteczność powołania tzw. neo-sędziów. Uzasadnienie tego postanowienia zostanie sporządzone za tydzień.

Prezes Kapiński wnosił o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego skierowanego do pełnego składu Sądu Najwyższego: czy sędzia w sprawowaniu urzędu, sąd lub inny organ władzy publicznej jest związany aktem stanowienia lub stosowania prawa, który w trybie innym niż wynikający z art. 180 ust. 2 Konstytucji RP podważa skuteczność powołania na urząd sędziego przez Prezydenta RP? Czy podważanie powołania lub jego skuteczności w trybie innym niż przewidziany w art. 180 ust. 2 Konstytucji RP może prowadzić do odpowiedzialności piastuna organu władzy publicznej, w tym sędziego, w szczególności dyscyplinarnej lub prawnokarnej? (sygn. akt I KZP 26/26).
Zanim jednak pełny skład się zebrał, to dwóch tzw. neo-sędziów 13 października - dr Anna Dziergawka i dr hab. Mariusz Załucki, na wniosek sędziego Izby Cywilnej SN dr. hab. Kamila Zaradkiewicza, „oczyścili Sąd Najwyższy z elementu niepewnego” – jak twierdzi prof. Włodzimierz Wróbel z Izby Karnej SN. Z tym, że sędzia Marek Dobrowolski zgłosił zdanie odrębne.
- Chodzi o to, aby teraz móc już we własnym gronie zastanawiać się, czy są legalnymi sędziami, czy też nie – skomentował ironicznie prof. Włodzimierz Wróbel.
Czytaj też w LEX: Uprawnienie sądu administracyjnego do uznania za niebyłe orzeczenia Sądu Najwyższego wydanego w nieprawidłowym składzie >
Brak dostępu do akt i złożenia wyjaśnień
- Na wszelki wypadek kierujący tymczasowo Izbą Karą sędzia Igor Zwoliński odmówił wcześniej dostępu do akt sędziom, którzy mieli w sprawie orzekać. Skoro mieli zostać wyłączeni, to pewnie chciał im zaoszczędzić zbędnej pracy – dodał.
Sędzia Bohdan Bieniek z Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych potwierdza, że otrzymał postanowienie o swoim wyłączeniu z pełnego składu, który ma podjąć uchwałę 9 listopada.
– Przed podjęciem postanowienia nikt nie zwracał się do mnie, ani do innych sędziów o złożenie oświadczenia w tej sprawie. Nie mogliśmy więc zająć stanowiska. Z udziału w posiedzeniu zatem zostali wyłączeni wszyscy „starzy ”sędziowie, którzy brali udział w podejmowaniu uchwały pełnego składu SN z 23 stycznia 2020 roku i nie złożyli zdań odrębnych. A także - nowi sędziowie Krzysztof Żmij, Jacek Widło i Leszek Bosek – dodaje sędzia Bieniek. Mowa o uchwale dotyczącej statusu sędziów powołanych z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej ustawą z 8 grudnia 2017 roku.
Czytaj też w LEX: Dopuszczalność sądowej kontroli aktu powołania na urząd sędziego. Uwagi na tle prawa francuskiego i polskiego >
Podobne zdanie wyraża sędzia Izby Karnej SN Michał Laskowski . – Uzasadnienia do tego postanowienia nie ma, nie ma też wskazania podstawy prawnej. Nie wiem jak interpretować stwierdzenie, że 35 sędziów wyłączono z mocy prawa. Jest to trudne do zrozumienia, gdyż w wielu swoich orzeczeniach wyraziliśmy swoje zdanie na temat statusu sędziów i sądu z udziałem tych osób, ale tak samo wyrazili swoje zdanie „neo-sędziowie”, choć zdanie odwrotne. Po prostu wyłączono tych sędziów, którzy mają inne zdanie. W przeszłości zdarzały się sytuacje, w których dochodziło do podziału zdań sędziów w składzie 7-osobowym i wtedy kierowano pytanie na posiedzenie całej Izby. Ale sędziowie nie byli wyłączani z posiedzenia. Brali w nich udział i starali się przekonać do swojej opinii – wyjaśnia sędzia Laskowski. – Wygląda więc to na instrumentalne wykorzystanie instytucji wyłączenia sędziego, aby formalnie zdyskwalifikować uchwałę trzech Izb SN z 2020 roku - dodaje.
Czytaj też w LEX: Granice aktywności sędziów w mediach społecznościowych w kontekście odpowiedzialności dyscyplinarnej – zarys problematyki >
Szykuje się kolejny absurd
- Według regulaminu Sądu Najwyższego, ważność uchwały pełnego składu Sądu Najwyższego zależy od spełnienia wymogu obecności przynajmniej 50 proc. sędziów z każdej z Izb Sądu Najwyższego. W Izbie Karnej Sądu Najwyższego w dalszym ciągu wadliwie powołane do tej Izby osoby nie mają większości, mimo przesunięcia do niej dwóch osób z Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN – wskazuje prof. Wróbel.
Czytaj też w LEX: Niezawisłość sędziego to nie sposób jego powołania. Omówienie wyroku TS z dnia 24 marca 2026 r., C-521/21 (Rzecznik Praw Obywatelskich) >
Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek skomentował na platformie X tę sytuację w ten sposób: W Sądzie Najwyższym pod wodzą p.o. I prezesa neosędziego Zbigniewa Kapińskiego szykuje się próba prawnego absurdu. Neosędziowie zwołują pełny skład, by zakazać kwestionowania samych siebie i grozić batem dyscyplinarnym sędziom stosującym prawo”.
Czytaj też w LEX: Konsekwencje wyroku C-521/21 dla spraw prowadzonych przez sędziów powołanych na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej ustawą z 8.12.2017 r. >








