W opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla największej włoskiej gazety watykański hierarcha oświadczył, że jest zwolennikiem otwarcia w dziedzinie przyznania praw cywilnych związkom.

Arcybiskup Paglia odnosząc się do prac parlamentów Francji i Wielkiej Brytanii nad ustawami o małżeństwach homoseksualnych, stwierdził: „Miłość między osobami nie wystarczy, by zawrzeć małżeństwo. Jest ono możliwe tylko między mężczyzną a kobietą”.

„Ta miłość nazywa się małżeńską, bo jej przeznaczeniem jest prokreacja, splot pokoleń, historia” - oświadczył abp Paglia. „Dlatego - dodał - wszelkie pęknięcia w takim postrzeganiu małżeństwa prowadzą do katastrofalnych konsekwencji, podobnie jak wszelkie spojrzenie, które domaga się przekreślenia lub relatywizacji różnorodności”.

„Różnica między mężczyzną a kobietą jest niezbędna. Inną sprawą jest równa godność wszystkich dzieci Boga. Wszyscy są darem. Wszyscy są kochani przez Pana. Wszyscy muszą być kochani” - oświadczył przewodniczący Papieskiej Rady Rodziny, wyjaśniając swe stanowisko otwarcia w kwestii praw dla osób niebędących w związkach małżeńskich. Jego zdaniem należy je prawnie usankcjonować.

„Wobec coraz większej liczby związków nierodzinnych taka interwencja jest konieczna” - ocenił. Jednocześnie zastrzegł w nawiązaniu do ustaw o małżeństwach homoseksualnych w niektórych krajach: „Nie można podejmować decyzji legislacyjnych nie biorąc pod uwagę możliwych konsekwencji”.

Włoski arcybiskup położył nacisk na konieczność obrony rodziny, niesienia jej pomocy i uczynienia z niej centrum życia społecznego.