Poprawki ujawnione zostały w druku przygotowanym dla sejmowej komisji sprawiedliwiwości, która we wtorek rozpoczeła prace nad projektami wniesionymi przez prezydenta.  Są w nim także poprawki przewidujące m.in. głosowanie bezwzględną większością na wspólną listę 15 kandydatów do KRS w przypadku niemożności wyboru listy kandydatów większością 3/5. Na tej liście uwzględniano by co najmniej jednego kandydata każdego klubu poselskiego.

We wtorek po godz. 11 rozpoczęło się posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości poświęcone pracom nad projektami prezydenta Andrzeja Dudy: nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy o Sądzie Najwyższym. W czasie prac w komisji mają być formalnie zgłaszane poprawki, uzgodnione podczas rozmów prezydenta z PiS.

Komisja sprzeciwiła się wnioskowi opozycji o odrzucenie prezydenckiego projektu ws. Krajowej Rady Sądownictwa. W głosowaniu przepadł też wniosek opozycji o wysłuchanie publiczne w sprawie tego projektu.
Po odrzuceniu wniosków formalnych komisja przystąpiła do szczegółowych prac nad poszczególnymi zapisami projektu nowelizacji ustawy o KRS.

Zarzut upolitycznienia KRS
- Nie ma upolitycznienia wyboru członków KRS-sędziów; KRS nie jest organem władzy sądowniczej - mówiła podczas posiedzenia komisji prezydencka minister Anna Surówka-Pasek. - Nie ma tu żadnego upolitycznienia, bo KRS nie jest organem władzy sądowniczej - tłumaczyła. Podkreśliła, że sędziowie wybrani do KRS przez Sejm pozostają przedstawicielami władzy sądowniczej. Dodała, że nadużyciem jest twierdzenie, że jeśli Sejm wybiera jakiś organ, to traci on tym samym przymiot niezależności. Powołała się na wybór przez Sejm RPO czy RPD, którym nie zarzuca się upolitycznienia.- Chodzi o to, by przedstawicieli sądownictwa do KRS nie wybierali politycy – replikował poseł Marcin Święcicki (PO).

Poprawki posłów PiS zmieniają projekt
Wczesnym popołudniem we wtorek komisja przyjęła pierwszą poprawkę PiS do prezydenckiego projektu, która modyfikuje tryb wyboru przez Sejm sędziów do Rady. Za poprawką zgłoszoną przez Waldemara Budę (PiS) głosowało 14 członków komisji, przeciw było dziewięciu, zaś dwóch wstrzymało się od głosu. To najważniejsza z kwestii, których w ostatnich tygodniach dotyczyły uzgodnienia pomiędzy prezydentem Andrzejem Dudą a PiS.

Zgodnie z poprawką m.in. każdy klub poselski mógłby wskazywać - spośród sędziów zgłoszonych przez grupę 2 tys. obywateli lub grupę 25 sędziów - nie więcej niż dziewięciu kandydatów na członków Rady. "Właściwa komisja sejmowa ustala listę kandydatów wybierając, spośród kandydatów (...) 15 kandydatów na członków Rady, z zastrzeżeniem, że na liście uwzględnia się co najmniej jednego kandydata wskazanego przez każdy klub poselski (...)".
- Sejm wybiera członków Rady na wspólną czteroletnią kadencję (...) większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby, głosując na listę kandydatów (...)" - głosi poprawka. Dodano w niej, że w przypadku niedokonania wyboru członków Rady w tym trybie, "Sejm wybiera członków Rady bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów", głosując na wcześniej zgłoszonych kandydatów.

Komisja przyjęła także we wtorek poprawkę ws. proponowania kandydatów do KRS. Zgodnie z nią podmiotami uprawnionymi do zgłaszania sędziów, którzy mogliby zostać kandydatami na członków KRS, miałyby być - oprócz grupy dwóch tys. obywateli i 25 sędziów - także grupy 25 prokuratorów, adwokatów, radców prawnych i notariuszy.

Opozycja protestowała przeciw tej poprawce. Posłowie PO wskazywali, że sędziów mających wejść w skład Rady - spośród których kandydatów wskazywałyby kluby poselskie, zaś następnie wyboru członków KRS dokonywałby Sejm - mieliby zgłaszać m.in. prokuratorzy, czyli istniałaby możliwość wyboru przez Sejm na członków Rady wyłącznie sędziów wskazanych przez prokuratorów. - Prokuratorzy podlegli prokuratorowi generalnemu będą mogli kształtować skład KRS - mówił Borys Budka (PO).

 

6-stronicowy projekt noweli ustawy o KRS zakłada m.in. wybór przez Sejm 15 członków KRS-sędziów większością 3/5 głosów; w przypadku klinczu, każdy poseł głosowałby tylko na jednego kandydata. Dotychczas członków KRS-sędziów wybierały środowiska sędziowskie. Obecni członkowie KRS-sędziowie mają pełnić swe funkcje do dnia rozpoczęcia wspólnej kadencji wszystkich członków Rady-sędziów, wybranych na nowych zasadach. Kandydatów mogłyby zgłaszać Sejmowi grupa 2 tys. obywateli oraz 25 czynnych sędziów.

Kwestia wyboru do Rady była w ostatnich tygodniach tematem rozmów prezydenta z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim - mają się do tego odnosić poprawki tej partii. Wstępny kompromis ma zakładać, że gdyby w Sejmie nie było 3/5 głosów, wówczas - w drugim etapie - do wyboru członków KRS wystarczyłaby większość bezwzględna. Kluby opozycyjne mogłyby wskazać sześciu kandydatów do Rady, a większość parlamentarna - dziewięciu. (ks/pap)