Proces ws. Colloseum należy do największych w historii wymiaru sprawiedliwości na Śląsku. Akta sprawy liczą blisko 250 tomów. To także jedna z największych spraw w Polsce, jeśli chodzi skalę wyrządzonej szkody – chodzi o oszustwa na kwotę 430 mln zł. Przed katowickim sądem okręgowym proces toczył się ponad pięć lat, na 177 rozprawach.

Wyznaczenie posiedzenia organizacyjnego przed sądem odwoławczym należy do rzadkości. W tym przypadku jest podyktowane wieloma uczestnikami procesu i olbrzymią ilością materiału dowodowego ­– poinformowano PAP w sądzie. Z tego samego powodu do sprawy wyznaczono dwóch sędziów referentów – Wojciecha Kopczyńskiego i Mirosław Ziaję. Posiedzenie organizacyjne wyznaczono, by sprawnie zaplanować rozprawę odwoławczą. Zapewne nie wystarczy na nią jeden dzień.

Wyrok przed sądem okręgowym zapadł w maju ubiegłego roku. Były właściciel Colloseum Józef Jędruch (sąd zgodził się na podawanie pełnego nazwiska) został skazany na osiem lat więzienia. Poza tym sąd wymierzył Jędruchowi grzywnę w wysokości 720 tys. zł, zakazał pełnienia stanowisk w spółkach prawa handlowego na 10 lat i zobowiązał do częściowego naprawienia szkody - w wysokości 55 mln zł. Ma on też pokryć koszty sądowe, które w jego przypadku wyniosły 144 tys. zł.

Poza Jędruchem - oskarżonym m.in. o wyłudzenie 385 mln zł - w procesie odpowiadało 12 osób, które pełniły funkcje w różnych firmach. Oskarżone były przede wszystkim o oszustwa bądź niegospodarność, a także utrudnianie kontroli skarbowej i śledztwa oraz uszczuplenia podatkowe. Dwie z nich zostały uniewinnione, postępowanie wobec dwóch innych sąd umorzył. Pozostałym oskarżonym sąd wymierzył kary więzienia - części z nich w zawieszeniu - i grzywny. Niektórzy oskarżeni, podobnie jak Jędruch, zostali zobowiązani do naprawienia części szkody, ale w wielokrotnie niższych kwotach.

Wyrok zaskarżyła zarówno obrona, jak i prokuratura. Choć śledczy zgadzają się z zasadniczą częścią orzeczenia, chcą wyższej kary dla Jędrucha. Prokuratura nie zgadza się też na uniewinnienie części oskarżonych lub umorzenie wobec nich postępowania. Chodzi np. o uniewinnienie Jędrucha i b. prezesa Colloseum Mariusza Ł. od zarzutu oszustwa na szkodę gminy Ornontowice.

Śledczy zaskarżyli także uniewinnienie oskarżonych o niegospodarność b. prokurent i głównej księgowej Huty Pokój Krystyny P. oraz b. dyrektora ds. ekonomicznych Będzińskiego Zakładu Elektroenergetycznego (BZE) Ryszarda P. Apelacja dotyczy także Andrzeja N. i Zbigniewa K., wobec których sąd umorzył postępowanie, przyjmując, że dopuścili się nieumyślnej niegospodarności, więc przestępstwa są przedawnione. Prokuratura stoi na stanowisku, że było to zachowanie umyślne. W sprawie umorzenia i uniewinnienia części oskarżonych prokuratura będzie domagała się uchylenia wyroku i skierowania sprawy do ponownego rozpoznania.

Z ustaleń śledztwa wynika, że większość z 430 mln zł została wyłudzona w obrocie wierzytelnościami, a głównymi oszukanymi były należące do Skarbu Państwa firmy: Będziński Zakład Elektroenergetyczny (BZE) i Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE). Dzięki bezprawnym cesjom wierzytelności do Colloseum trafiały wielomilionowe kwoty, jakie BZE był winien PSE.

Pod koniec lat 90. BZE był winien PSE setki milionów złotych za energię elektryczną, jednak nie spłacał tych należności. Do negocjacji ws. oddłużenia BZE włączyło się Colloseum. Przedstawiciele tej spółki przekonali b. głównego księgowego i dyrektora ds. finansowych PSE Krzysztofa Ł., by jednoosobowo i bez księgowania sprzedał długi. Colloseum nie płaciło za nabycie tych wierzytelności. Nie odnotowywano ich w księgach PSE, a część z zawiadomień o cesjach wierzytelności została sfałszowana. Z tymi bezprawnymi - w części zupełnie sfałszowanymi - umowami cesji przedstawiciele Colloseum szli do BZE. Dzięki głównemu księgowemu i dyrektorowi ds. finansowych tej spółki Romanowi N. natychmiast otrzymywali pieniądze, których wcześniej PSE nie mogły odzyskać od BZE.

Konsorcjum Finansowo-Inwestycyjne Colloseum istniało od 1996 r. Zaczynało od handlu samochodami i obrotu wierzytelnościami. W końcu lat 90. rozwinęło szeroką działalność finansową, inwestycyjną i handlową. Kupiło m.in. kontrolny pakiet akcji Huty Pokój w Rudzie Śląskiej i lubelską spółkę PRiM. Dzięki współpracy z innymi akcjonariuszami uzyskało decydujący głos w akcjonariacie dwóch spółek giełdowych: Huty Ferrum i Energomontażu-Północ.(PAP)

kon/ bos/ gma/