W Texas Health Presbyterian Hospital leczony był zarażony ebolą Liberyjczyk Thomas Eric Duncan. Zmarł on w środę, 8 października 2014.

Mężczyzna przyleciał do Stanów Zjednoczonych 19 września 2014 roku. Kilka dni później, wieczorem 25 września, zgłosił się na pogotowie do Texas Health Presbyterian Hospital z powodu złego samopoczucia. Wtedy jednak jego objawy zignorowano, choć wspomniał pielęgniarce, że przyjechał z Liberii. Odesłano go do domu z zaleceniem zażywania antybiotyków.

Stan zdrowia Duncana pogorszył się 28 września, wtedy wezwano karetkę, która ponownie przywiozła go Texas Health Presbyterian Hospital. Stwierdzono zakażenie ebolą i umieszczono go w izolatce. Zaalarmowani pracownicy szpitala rozpoczęli gorączkowe poszukiwania wszystkich osób, które miały z nim bezpośredni kontakt.

Przymusową kwarantanną objęto 10 osób: czterech najbliższych członków rodziny chorego mężczyzny, oraz sześciu pracowników medycznych, którzy się nim zajmowali.

Liberyjczyk był pierwszym pacjentem, u którego zarażenie zdiagnozowano dopiero w USA, a nie w kraju Afryki Zachodniej.(pap)