"Będziemy proponowali doraźne rozstrzygnięcie sprawy bardzo wrażliwej - mówimy o metodzie in vitro" - mówił premier na konferencji prasowej. Jak podkreślił, problem kłopotów z możliwością zapłodnienia dotyczy ok. 1,3 mln par, zaś metoda in vitro może skutecznie zadziałać w niedużej części, a w większości przypadków medycyna szuka tradycyjnych metod.
Ministerialny program zdrowotny dotyczący in vitro ma objąć 15 tysięcy par, które nie mogą doczekać się dzieci innymi metodami i trwać trzy lata - poinformował  premier Donald Tusk. Jak powiedział "program zdrowotny", funkcjonujący nie na podstawie ustawy ani rozporządzenia, lecz tak jak kilkanaście innych programów ministerstwa zdrowia, mógłby ruszyć od połowy przyszłego roku. Według Tuska od lipca do grudnia objąłby 5 tysięcy par, a w kolejnych dwóch latach - także po 5 tysięcy par.
Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz dodał, że na pozostałe kilkanaście programów zdrowotnych co roku jest przeznaczane kilkaset milionów zł. Tusk ocenił, że 15 tysięcy par, które będą mogły skorzystać z programu zdrowotnego, "rozładuje kolejkę" par chcących spróbować tej metody na własne potomstwo. (ks/pap)