Sprawę będą kontrolować konsultanci krajowi w dziedzinach ratownictwa medycznego, pediatrii i medycyny rodzinnej, a także konsultanci wojewódzcy ds. ratownictwa medycznego, pediatrii i medycyny rodzinnej. Minister o zbadanie sprawy poprosił też wojewodę oraz marszałka jako właściciela poznańskiego szpitala.

Sekcja zwłok dziecka, która ma pomóc w ustaleniu przyczyny jego zgonu, zaplanowana jest na poniedziałek. Zabezpieczono dokumentację lekarską z placówek medycznych, z których pomocy korzystało dziecko. Rodzice chłopca udostępnili dokumentację dotyczącą stanu zdrowia dziecka i dotychczas przebytego leczenia.

Wyjaśniane są okoliczności związane z przyjęciem lub odmową przyjęcia dziecka do szpitala oraz okoliczności wizyty chłopca, jej przebiegu i podjętych działań medycznych przez lekarza w przychodni.


Zastępca dyrektora Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu Sylwia Świdzińska poinformowała, że placówka wdraża wewnętrzne postępowanie, które ma wyjaśnić wszelkie okoliczności. Jak dodała, w zapisach szpitalnej izby przyjęć nie odnotowano wizyty rodziców z dzieckiem, którzy mieliby zgłosić się do szpitala. Także wielkopolski NFZ zapowiedział wyjaśnienie sprawy. Ponadto biuro Rzecznika Praw Pacjenta poinformowało, że rzecznik wszczął z własnej inicjatywy postępowanie wyjaśniające, aby ustalić, czy szpital naruszył prawo rodziców dziecka do uzyskania przystępnej informacji o stanie jego zdrowia oraz prawo do dokumentacji medycznej.

Policja potwierdziła w piątek, że rano rodzice chłopca zauważyli, że dziecko jest osłabione i wymaga interwencji lekarza. Gdy mały pacjent nie został przyjęty w szpitalu, rodzice mieli udać się do lekarza rodzinnego. Ten przebadał dziecko i odesłał je do domu. Niedługo potem chłopiec zaczął tracić przytomność. Rodzice wezwali pogotowie. Ratownicy podjęli próbę reanimacji, ale nie udało im się uratować życia trzylatka. (pap)