Związek wystosował do Ministerstwa Zdrowia pismo w tej sprawie, w którym sprzeciwił się "ograniczaniu dostępu do leczenia zaćmy, jakie zakłada projekt nowelizacji rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 12 sierpnia 2014 roku w sprawie świadczeń gwarantowanych".

Jak wyjaśniła sekretarz generalny Związku Małgorzata Pacholec, "według tego projektu rozporządzenia do leczenia zaćmy ze środków NFZ kwalifikować się będą jedynie pacjenci, których ostrość wzroku będzie nie większa niż 0,4, co jest bardzo dużym osłabieniem widzenia". Podkreśliła, że zaćma uszkadza nie tylko ostrość widzenia, ale także pole widzenia.

- Naszym zdaniem jest to zapis nie do przyjęcia, gdyż bardzo ogranicza dostęp do leczenia zaćmy ze środków publicznych - oceniła.

Pacholec zaznaczyła, że czekanie z usunięciem zaćmy do czasu, gdy ostrość spadnie do 0,4, w praktyce oznacza, że pacjenci będą zmuszeni do wieloletniego życia z pogarszającym się widzeniem, uniemożliwiającym normalne funkcjonowanie: czytanie, prowadzenie samochodu itd.
- W takim stanie ludzie ci przestają być sprawni i samodzielni - dodała.

Zwróciła uwagę, że pacjenci decydują się na operacyjne usunięcie zaćmy dopiero wtedy, gdy czują, że gorzej funkcjonują, a nikt nie decyduje się na operację na oczach zbyt pochopnie.

Dodała, że obecnie to lekarz kwalifikuje pacjenta i decyduje, czy operacja usunięcia zaćmy jest konieczna.

PZN w liście wyraża wątpliwości dotyczące intencji wprowadzenia takiego kryterium, pytając czy chodzi np. "o pozorne zmniejszenie kolejek oczekujących na operacje zaćmy?", czy też o wymuszenie leczenia tego schorzenia z prywatnych środków pacjentów.

- Nie zgadzamy się na dzielenie Polaków na tych, których stać jest na prywatne leczenie, i na tych, których na to nie stać i muszą ślepnąć - podkreślono w liście PZN.

Wielu pacjentów z powodu zbyt długiego czekania na zabieg w Polsce decyzuje się na operację za granicą. Więcej na ten temat:

Operacje zaćmy ciągle tańsze w Czechach niż w Polsce>>>

Pacjenci żądają zwrotu kosztów leczenia za granicą>>>:

 

 


Rzecznik prasowy ministerstwa zdrowia Krzysztof Bąk podkreślił, że projekt rozporządzenia jest obecnie w trakcie uzgodnień. - Przyjmowane są uwagi i wszystkie zostaną rozpatrzone - zapewnił. Uwagi te można przesyłać do 13 września 2014. (pap)