Kampania jest odpowiedzią na docierające do fundacji informacje o dyskryminacji dzieci żyjących z HIV.
- Pomimo faktu, że dziecko żyjące z HIV nie stanowi dla innych dzieci zagrożenia, zdarzały się i zdarzają nadal sytuacje, w których informacja o zakażeniu dziecka powoduje, że jest ono usuwane ze szkoły lub przedszkola - mówi Małgorzata Kruk, psycholog i prezeska fundacji oraz współautorka kampanii.

Autorzy kampanii przekonują, że prawdziwym problemem zarówno dzieci, jak i dorosłych żyjących z HIV, jest nie tyle sama choroba, co stygmatyzacja społeczna i dyskryminacja, która towarzyszy zakażeniu.

Czytaj: Mazowsze: najwyższy wskaźnik zakażeń HIV w Polsce >>>

Ambasadorami kampanii „H jak HIV” są dzieci zwracające uwagę na problem swoich rówieśników.
- HIV to taka choroba. Są dzieci, które mają chorobę HIV. Trudno się tym zarazić. Można z tym żyć. Dla nas nie ma znaczenia, co znaczy HIV - mówią w spocie promującym akcję. Spot przypomina również, że przez wspólną zabawę i naukę nie można zakazić się HIV, a bariery tworzą dorośli, nie dzieci.

Eksperci przypominają, że od 1984 roku, czyli od czasu wykrycia HIV, medycyna i nauka poczyniły ogromne postępy i dziś zakażenie HIV jest traktowane jak jedna w wielu chorób przewlekłych. Jeśli osoba zakażona stosuje odpowiednie leki i jest pod opieką medyczną, jakość jej życia nie odbiega od jakości życia osób zdrowych.

- Każdy człowiek żyjący z HIV może bez problemu pełnić wszystkie role społeczne i zawodowe – mieć zdrowe dzieci, partnera i pracować. Przebywanie z osobą zakażoną i codzienne z nią kontakty nie grożą zakażeniem – podkreśla Katarzyna Banach, pedagog i pracownik socjalny z Fundacji Studio Psychologii Zdrowia.

Tymczasem, jak pokazuje raport Stigma Index z 2011 roku (międzynarodowe badanie na temat dyskryminacji osób żyjących z HIV), w Polsce 20 procent zakażonych doświadczyło wykluczenia z życia towarzyskiego, 14 procent osób zostało odrzuconych przez rodziny, a 13 procent musiało zmienić miejsce zamieszkania.

Nic wiec dziwnego, że rodziny osób żyjących z HIV wciąż boją się ujawniać w obawie przed wykluczeniem.
- Często przyjeżdżają więc do nas po pomoc nawet z drugiego końca Polski - mówi Małgorzata Kruk.

Fundacja Studio Psychologii Zdrowia współpracuje z Kliniką Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, gdzie prowadzi od lat szeroką działalność poradniczą dla osób żyjących z HIV: psychologiczną, socjalną, prawną. Misją Fundacji jest między innymi zapewnienie opieki i wsparcia dzieciom i młodzieży żyjącej z HIV/AIDS oraz ich rodzinom.

Zdaniem Małgorzaty Kruk jedną z najważniejszych kwestii jest pomoc psychologiczna dla dzieci i młodzieży żyjących z HIV oraz rehabilitacja.
- Obecnie wiemy o ponad 100 takich dzieciach, ale ile jest ich naprawdę, trudno stwierdzić, ponieważ większość ludzi w Polsce nie testuje się na obecność HIV, a badanie takie dla kobiet będących w ciąży nie jest obowiązkowe. Szkoda, bo dysponujemy skutecznymi metodami, by zakażona kobieta mogła urodzić zdrowe dziecko - przypomina.

- Mam poczucie, że obecna świadomość społeczna na temat HIV w dużej mierze została ukształtowana 30 lat temu, kiedy tak mało wiedzieliśmy o tej chorobie i kiedy wzbudzała ona lęk. Potem zabrakło działań edukacyjnych. Stąd do dziś dnia stygmatyzacja wpisana jest nawet w język, jakim się posługujemy. Prosty przykład: o osobie żyjącej z HIV często mówi się "nosiciel wirusa HIV". Porównując, o osobie chorej na grypę czy żółtaczkę nigdy byśmy tak nie powiedzieli – mówi Maja Ruszpel z Fundacji Inspiratornia, współautorka kampanii.

Spot kampanii „H jak HIV” można obejrzeć na stronie www.youtube.com/watch?v=8ob0hJltdfs&feature=youtu.be. Więcej informacji na temat rodzin oraz dzieci żyjących z HIV można znaleźć na portalu www.rodzina-na-plus.pl.




Według danych Krajowego Centrum ds. AIDS, na koniec października 2014 roku leczeniem ARV objętych było 110 dzieci.(pap)