Radni powiatu giżyckiego głosowali nad przyjęciem stanowiska w sprawie szpitala na czwartkowej (26 lutego 2015) wieczornej sesji. Jak poinformowała na jednym z profili społecznościowych radna Halina Sarul "wzajemna wymiana informacji, zaangażowanie wielu środowisk między innymi lekarzy, pielęgniarek, mieszkańców powiatu giżyckiego oraz radnych zaowocowała tak jednoznacznym stanowiskiem".
- Wzmocni to Zarząd Powiatu w procesie formalnego pożegnania Operatora - podkreśliła radna od lat zajmująca się służbą zdrowia.

Czytaj: Grupa Nowy Szpital: nagroda za kampanię informacyjną >>>

O fatalnej sytuacji panującej w giżyckim szpitalu stało się głośno w połowie stycznia 2015 po tym, jak lekarze opublikowali list otwarty, w którym napisali, że lecznica "pogrąża się do niechybnego upadku", bo m.in. "w pracowni USG nie ma USG", do pracy nie nadaje się tomograf (chorych wożono na badania do Ełku i Mrągowa); sprzęt na ortopedii lekarze określili jako "chyba jeszcze z UNRY".

Opisali też sytuację, w której policja ze względu na zły stan techniczny pojazdu odebrała dowód rejestracyjny wynajętej przez operatora szpitala karetce, która z Giżycka przywiozła chorą do szpitala w Olsztynie. Lekarze poskarżyli się też na braki kadrowe, które niepotrzebnie wydłużają czas oczekiwania na zabiegi. Wskazali, że z powodu fatalnej sytuacji placówki odszedł między innymi ordynator z urologii.

Starosta giżycki Wacław Strażewicz powiedział w piątek 27 lutego 2015, że stanowisko radnych nie przyspieszy decyzji związanej z tym, czy Grupa Nowy Szpital nadal będzie prowadziła miejscowy szpital, czy nie.
- Umowa zobowiązuje nas do określonej procedury i ta jest realizowana. Ale trwa długo - powiedział Strażewicz. Jak dodał, w ostatnim czasie "klincz w szpitalu się jeszcze zacieśnił", ponieważ Grupa Nowy Szpital zażądała odwołania prezes placówki. Starostwo się na to nie zgodziło.

- Sytuacja z prowadzeniem szpitala jest ciężka, ale nie uderza to w pacjentów, nie powinno przynajmniej - zaznaczył Strażewicz. W jego ocenie ostateczna decyzja, czy Grupa Nowy Szpital nadal będzie operatorem lecznicy zapadnie w ciągu kilku miesięcy. Starosta dodał, że "przynajmniej sprzęt naprawiono i działa".

Giżycki szpital powiatowy od 2012 roku jest spółką prawa handlowego, w której 100 procent udziałów ma powiat giżycki. Przed dwoma laty powiat w konkursie na operatora szpitala wybrał Grupę Nowy Szpital, która zarządza w sumie 13 szpitalami w całej Polsce.

 

Rzecznik prasowa Grupy Nowy Szpital Marta Pióro zapewniała wcześniej, że Grupa Nowy Szpital "kieruje się wyłącznie dobrem pacjenta" i ma nadzieję na dalsze zarządzanie tym szpitalem.
- Zarządzamy tym szpitalem krótko, początki zawsze są trudne, ale nasze działania zawsze zmierzają ku temu, by placówkę rozwijać - zapewniała Pióro i powiedziała, że Grupa przechodziła trudne sytuacje także w innych placówkach i w efekcie doprowadziło to do ich rozwoju.
- Mamy nadzieję, że tak będzie i w Giżycku - podkreśliła. (pap)