W Polsce tylko 13 procent badanych przyznało, że do lekarza zgłasza się na taką kontrolę co najmniej raz w roku.

Badania przeprowadzono w 23 krajach na grupie około 20 tysięcy osób w wieku 15-65 lat. Opublikowano je z okazji rozpoczęcia światowej kampanii profilaktycznej „Zostań Skin Checkerem”, propagującej wczesne wykrywanie nowotworów skóry, w tym wyjątkowo groźnego czerniaka.

Dermatolog dr Grażyna Kamińska-Winciorek z Ośrodka Wczesnej Diagnostyki i Leczenia Nowotworów w Katowicach powiedziała, że kampanię zapoczątkowano w Australii, gdzie w przeliczeniu na liczbę mieszkańców jest największa zachorowalność na nowotwory skóry. Dzięki jednak wczesnemu wykrywaniu uzyskuje się tam również najlepsze efekty ich leczenia.

Czytaj: 70 procent Polaków jest zagrożonych czerniakiem >>>

- W Australii od wielu lat propaguje się ochronę przed nadmiernym nasłonecznieniem oraz samobadanie, jak również badanie całej skóry u dermatologa – podkreśliła specjalistka.

Z badań Ipsos wynika, że 58 procent Australijczyków używa kapeluszy ochronnych, najwięcej na świecie. Samobadanie znamion przynajmniej raz w roku, jak zalecają lekarze, wykonuje 48 procent Australijczyków. Wyprzedzają ich pod tym względem jedynie Grecy (52 procent), na trzecim miejscu są Austriacy (45 procent). W Brazylii zaledwie 14 procent badanych przyznało, że choć raz w roku ogląda swą skórę w poszukiwaniu niepokojących zmian.

W Europie najbardziej o profilaktykę nowotworów skóry poza Grekami i Austriakami dbają Niemcy i Włosi. 24 procent Niemców, 23 procent Austriaków i 20 procent Włochów przynajmniej raz w roku zgłasza się na badania do dermatologa. 69 procnet Irlandczyków, Portugalczyków oraz Włochów smaruje twarz kremem podczas ekspozycji na słońce. Jednocześnie tak samo postępuje zaledwie 35 procent Meksykanów.

Według dr Kamińskiej-Winciorek, w Polsce najbardziej świadome zagrożenia nowotworami skóry są ludzie w średnim wieku, między 35. i 45. rokiem życia.
- Te osoby dbają zarówno o siebie i swoje dzieci, jak również o swych starszych rodziców. To bardzo ważne, ponieważ mediana wieku zachorowania na czerniaka to 52 lata – dodaje.



 

Z raportu wynika, że lubimy słońce, 93 procent Polaków twierdzi, że dodaje nam energii, a 80 procent uważa, że opalenizna jest sexy. Nie zawsze tylko właściwie chronimy się przed nadmierną ekspozycją na słońce.

Regularnie przed słońcem zabezpieczane są ręce, nogi i twarz dzieci do 12. roku życia (82 procent), rzadziej natomiast dorośli Polacy chronią samych siebie. Jedynie częściej niż mieszkańcy innych krajów nosimy okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV i nakrycia głowy. Jako sposób na ochronę przed szkodliwymi promieniami słonecznymi niespełna połowa Polaków wybiera cień, a co piąty Polak zakłada w tym celu ubranie z długimi rękawami.

Nadal jednak zbyt rzadko konsultujemy się z lekarzem. Z badań Ipsos wynika, że zaledwie połowa ankietowanych Polaków kiedykolwiek konsultowała się z dermatologiem w sprawie znamion. Tylko 13 procent zgłasza się na taką kontrolę co najmniej raz w roku.
34 procent naszych rodaków twierdzi, że co najmniej raz w roku samodzielnie kontroluje własne znamiona. Ale 23 procent przyznaje, że nigdy jeszcze tego nie robiła. 38 procent ankietowanych zwróciło uwagę swoim bliskim, że powinni skontrolować swe znamiona.

Gorzej w wypadamy również w zakresie ochrony przeciwsłonecznej. 84 procent ankietowanych stosuje kremy z filtrem jedynie od czasu do czasu, zwykle w okresie wakacji, regularnie przez cały rok używa ich zaledwie 16 procent badanych. Pod tym względem wypadamy na poziomie nieco poniżej średniej – podkreśla raport.

Dr Kamińska-Winciorek zwraca uwagę, że ważne jest zarówno kontrolowanie znamion i jak i całej skóry, ponieważ większość czerniaków (62 procent) powstaje w miejscach, w których nie było wcześniej żadnych zmian.
- Podczas samobadania należy kierować się zasadą ABCDE - powiedziała specjalistka. „A” (od asymmetry) oznacza, że podejrzana jest zmiana asymetryczna; „B” (borders) wskazuje na poszarpane jej granice; „C” (color) to zmiana różnobarwna, szczególnie czarna, szara, czerwona i mleczna; „D” (diameter) sugeruje zbyt dużą średnicę, powyżej 5 mm; „E” (evolution) to zmiana gwałtownie się powiększająca.

- Wszystkie te zmiany mogą ujawniać rozwój czerniaka, który zwykle powstaje w ciągu 6-8 miesięcy, to dość dużo czasu, żeby w porę go wykryć – powiedziała dziennikarzowi dr Kamińska-Winciorek. Na tym etapie nowotwór ten jest na ogół w pełni uleczalny, trzeba go tylko jak najszybciej usunąć.

Prezes International Dermoscopy Society Guiseppe Argenziano podkreśla w komentarzu do raportu, że walka z nowotworem skóry rozpoczyna się w domu.
- Im więcej osób będzie przyglądać się swojej skórze i skórze swoich bliskich, tym więcej ludzi zgłosi się na konsultację u dermatologa, a dzięki temu wcześniej będziemy mogli wszystko zmienić – dodaje.

Kampania „Zostań Skin Checkerem” została objęta patronatem Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. Więcej o niej informacji na stronie internetowej www.laroche-posay.pl/skinchecker. (pap)