Tymczasem, regularne, czyli raz na dwa lata - wykonywanie mammografii w ośrodkach, które zapewniają dobrą jakość tego badania, znacznie obniża umieralność z powodu raka piersi, przypomniała dr Ewa Frodis z Breast Cancer Unit (ośrodek zapewniający kompleksowe leczenie raka piersi) w Vasteras w Szwecji.

Obserwacje prowadzone w krajach skandynawskich wskazują np., że dzięki wprowadzonym tam przesiewowym badaniom mammograficznym udało się zmniejszyć śmiertelność z powodu raka piersi o około 25-30 procent.

Onkolog i ekspert ds. zdrowia publicznego, dr Dariusz Godlewski powiedział, że w Polsce na przesiewowe (bezpłatne) badania mammograficzne mogą się zgłaszać raz na dwa lata kobiety w wieku 50-69 lat.

Mogłoby to tłumaczyć, dlaczego w sondzie TNS Polska największy odsetek pań - bo aż 70 procent - które nigdy nie robiły mammografii, stwierdzono w grupie między 40. a 45. rokiem życia, a następnie w grupie między 46. a 50. rokiem życia - 51 procent.

Jednak, nawet wśród kobiet kwalifikujących się w Polsce na przesiewowe badanie mammograficzne odsetki tych, które nigdy go nie wykonały były wysokie i wynosiły: 37 procent w grupie 51-55 lat, 28 procent w grupie 56-60 oraz 19 procent w grupie 61-65 lat.

Tymczasem, wysoka frekwencja jest warunkiem tego, by mammograficzne badania skryningowe przyniosły efekty na poziomie populacji, przekonywali eksperci.

Czytaj: Mazowiecki NFZ: rośnie liczba kobiet zgłaszających się na mammografię >>>

Dr Frodis zaznaczyła, że w Szwecji, gdzie od 1986 roku na przesiewową mammografię zapraszane są panie w wieku od 40. do 74. roku życia, uczestnictwo w tych badaniach jest bardzo wysokie i wynosi około 80 procent. W Polsce jest ono szacowane na 40 procent.

Dr Godlewski wyjaśnił, że nie we wszystkich krajach, nawet bogatych, prowadzi się mammograficzne badania skryningowe u kobiet w wieku 40-50 lat.
- W tej grupie wiekowej wiele kobiet ma bardziej gruczołową budowę piersi i dlatego konieczne jest nieraz wykonywanie dodatkowych badań diagnostycznych, jak USG piersi, co podnosi koszty skryningu – powiedział specjalista. Zaznaczył, że kobiety po 40. roku życia powinny we własnym zakresie wykonywać badania piersi (mammografię lub USG), a jeśli miały w rodzinie przypadki raka piersi czy jajnika u krewnej pierwszego stopnia (siostry, matki) powinny zgłosić się do poradni genetycznej, w celu ustalenia genetycznych predyspozycji do tych nowotworów.

Panie, które w najnowszej sondzie przyznały, że ani razu nie miały wykonanej mammografii, najczęściej, jako przyczynę tego wskazywały brak zalecenia od lekarza (34 procent) oraz brak dolegliwości w piersiach (31 procent). Tymczasem, mammografia przesiewowa przeznaczona jest właśnie dla kobiet bez objawów choroby. Na dalszych miejscach wśród powodów niewykonywania mammografii znalazły się: brak czasu na to, brak przypadków raka piersi w rodzinie, strach przed diagnozą, strach przed bólem podczas badania lub przed promieniowaniem rentgenowskim.

Zdaniem dr Frodis wysoka frekwencja szwedzkich kobiet na badaniach mammograficznych wynika z ich dużej świadomości zdrowotnej.

W jej ocenie, istotne jest także to, że w Szwecji mammografię wykonuje się w jednym z tzw. Breast Cancer Units.
- Wtedy kobiety są spokojniejsze, że w razie wykrycia jakiejś zmiany od razu mogą liczyć na opiekę zespołu wielodyscyplinarnego - wyjaśniła radiolog.

W Polsce na razie jedna placówka spełnia międzynarodowe wymogi Breast Cancer Unit.

- Nadal wiele Polek nie korzysta z profilaktyki raka piersi, ze względu na liczne obawy, takie jak strach przed bólem podczas badania lub diagnozą "rak". Dlatego, bardzo ważnym aspektem badań przesiewowych jest ich jakość, bezpieczeństwo oraz komfort ich wykonywania – oceniła Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”.

Zaznaczyła, że na rynku dostępne są już aparaty do mammografii, które pozwalają zredukować zarówno dawkę promieniowania (nawet o 50 procent), jak i ból podczas badania. Mimo, że ich cena nie odbiega od innych oferowanych na rynku, to z powodów formalnych są one praktycznie niedostępne dla polskich pacjentek.

Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet. W Polsce co roku diagnozuje się go u około 16 tysięcy pań, a 5 tysięcy umiera z jego powodu. (pap)