Ewa Kosowska-Korniak z biura prasowego Sądu Okręgowego w Opolu w przesłanym mediom we wtorek komunikacie poinformowała, że skierowany do ministra sprawiedliwości wniosek o przeniesienie od 20 września w stan spoczynku sędzia złożył za pośrednictwem prezesa Sądu Okręgowego w Opolu.
Więcej: Nysa: sędzia wydziału rodzinnego zawieszony za doradzanie stronie>>>

Nagranym jest sędzia Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Nysie Roman Bogdanowicz. Sąd w kolejnych komunikatach podaje jego personalia, motywując to tym, że jest on osobą publiczną, a nie ma postawionych zarzutów.

Nagrania, na których słychać, jak sędzia podczas prywatnych spotkań doradza stronie, jak ma postępować i jakie wnioski składać, by uzyskać korzystne rozstrzygnięcia w prowadzonej przez niego sprawie alimentacyjnej, ujawniło w ubiegłym tygodniu Radio Nysa. Do rozgłośni zgłosiła się kobieta będąca stroną w sprawie alimentacyjnej. Przekazała rozgłośni, że sędzia prowadzący jej sprawę namówił ją, by zrezygnowała z pełnomocnika i spotkała się z nim poza sądem. Radio wyposażyło kobietę w urządzenia nagrywające, a ta nagrała rozmowy na trzech spotkaniach z sędzią, do których doszło np. w altance przy kortach tenisowych w Nysie.

Na nagraniach słychać, jak sędzia instruował kobietę, co ma mówić na rozprawach, jakie wnioski składać; radził też np., by co roku składała wniosek o podwyżkę alimentów i sugerował, że będzie wtedy miała zasądzane wyższe alimenty. Proponował jej też przejście na „ty” i przestrzegał, by o spotkaniach z nim nikomu nie mówiła. Nagrania i inne materiały, np. zdjęcia dokumentujące spotkania, radio przekazało prezesowi Sądu Rejonowego w Nysie.

Kosowska-Korniak wyjaśniła, że stan spoczynku jest „specyficznym odpowiednikiem świadczenia emerytalnego”. Dodała, że według zapisów ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych sędzia przechodzi w stan spoczynku po ukończeniu 67 lat. Zastrzegła jednak, że na swój wniosek sędziowie mogą przejść w stan spoczynku po ukończeniu 60 lat (w przypadku mężczyzn), jeśli przepracowali na stanowisku sędziego nie mniej niż 30 lat. Sędziowie kobiety muszą mieć natomiast ukończone 55 lat i przepracowane 25 lat, by wnioskować o przeniesienie w stan spoczynku. Sędzia Bogdanowicz ma lat 65 lat, a asesorem został w sierpniu 1980 roku.

By przejść w stan spoczynku sędzia wnioskuje o to do ministra sprawiedliwości, a ten - po zbadaniu uprawnień - zatwierdza taką decyzję. "Minister sprawiedliwości w takim przypadku jedynie realizuje wolę sędziego” – wytłumaczyła Kosowska-Korniak.

Zaznaczyła jednak, że przejście sędziego w stan spoczynku nie wstrzymuje wszczętego w jego sprawie postępowania dyscyplinarnego. „Sędzia w stanie spoczynku odpowiada dyscyplinarnie także za uchybienie godności urzędu sędziego w okresie pełnienia służby” – dodała.

Dodała, że prezes Sądu Okręgowego w Opolu, w związku z ujawnionymi przez Radio Nysa nagraniami, wystąpił do rzecznika dyscyplinarnego w Opolu o przeprowadzenie czynności dyscyplinarnych w tej sprawie. „W Sądzie Okręgowym w Opolu trwa już w tej sprawie postępowanie wyjaśniające (...). Najbliższe czynności odbędą się 18 września” – podała Kosowska-Korniak.

Równocześnie – jak dodała - w Sądzie Dyscyplinarnym, którym w tym przypadku jest Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, wyznaczone zostało posiedzenie dotyczące zatwierdzenia wydanego przez prezesa Sądu Rejonowego w Nysie w ubiegłym tygodniu zarządzenia o zawieszeniu nagranego sędziego. Odbędzie się ono 29 września. „Najsurowszą sankcją za przewinienie dyscyplinarne, przewidzianą przez ustawę Prawo o ustroju sądów powszechnych, jest - dla czynnego sędziego - złożenie z urzędu; a dla sędziego w stanie spoczynku – pozbawienie stanu spoczynku” – wyjaśniła Kosowska-Korniak.

Niezależnie od prowadzonego postępowania dyscyplinarnego może być też prowadzone postępowanie karne. „W takim przypadku Sąd Dyscyplinarny musi zezwolić na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, inaczej mówiąc - musi sędziemu uchylić immunitet” – dodała.

Prezes nyskiego sądu Bartłomiej Madejczyk w ubiegłym tygodniu przekazał nagrania i zdjęcia dot. sędziego Bogdanowicza Prokuraturze Rejonowej w Nysie. Ta jednak, jak poinformował PAP zastępca prokuratora rejonowego Bolesław Wierzbicki, we wtorek ma zawnioskować do opolskiej Prokuratury Okręgowej o wyznaczenie innej jednostki do prowadzenia sprawy.

Madejczyk, pytany wcześniej przez PAP o ocenę nagrań mówił, że kwestię tego, czy doszło do złamanie prawa, będzie oceniać prokuratura. Uznał natomiast, że w jego ocenie materiały te "uprawdopodobniły podejrzenie tego, iż mogło dojść do naruszenia zasad etyki sędziowskiej”.

Nagrany sędzia w nyskim sądzie pracuje od marca 2006 roku. Wcześniej pracował w sądzie rejonowym w Kędzierzynie-Koźlu. (PAP)