Powodem odroczenia było uzupełnienie przez rzecznika praw obywatelskich (RPO) wniosku do TK o jeszcze jeden zarzut dotyczący naruszenia konstytucji.
Trybunał miał zbadać we wtorek zgodność z konstytucją dwóch przepisów ustawy – Prawo łowieckie: art. 34 pkt 6 i 33 ust. 6. Oba dotyczą tego, że członek Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) nie może odwołać się do sądu powszechnego od niekorzystnego rozstrzygnięcia dyscyplinarnego sądu łowieckiego.
We wniosku do Trybunału RPO zwrócił uwagę na to, że „powierzenie PZŁ wyłącznej kompetencji w zakresie sądownictwa dyscyplinarnego według ustalonych przez siebie kryteriów jest nie do pogodzenia ze współczesnym polskim porządkiem konstytucyjnym”. W jego opinii „zakwestionowane przepisy prawa łowieckiego są tak ogólne, iż w istocie dają organom Związku niczym nieograniczone możliwości kształtowania regulacji w zakresie dyscyplinarnego sądownictwa łowieckiego”.
RPO wskazał też na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11 września 2001 r. (sygn. SK 17/00), w którym Trybunał stwierdził, że sprawy dyscyplinarne niewątpliwie należą do kategorii tych spraw, które powinny być poddane kontroli sądów.
Z tymi zarzutami nie zgadza się Polski Związek Łowiecki. Zdaniem Marka Duszyńskiego, radcy prawnego Zarządu Głównego PZŁ obecne rozwiązania są dobre. Jednak - jak powiedział PAP Duszyński - "to, czy TK orzeknie, że przepisy te są zgodne z konstytucją czy też nie, nie będzie miało wpływu na funkcjonowanie Związku". " Po prostu więcej spraw trafi do sądów powszechnych" - dodał. (PAP)
Czytaj także:
Myśliwy nie odwoła się do sądu od związkowej kary
Trybunał zbada prawo myśliwych do sądu