Sejm zajął się w środę przygotowanym przez PSL projektem nowelizacji Prawa bankowego oraz Kodeksu postępowania cywilnego, który zakłada m.in. obowiązek powiadamiania dłużnika, zanim przyjdzie do niego komornik, o wszczęciu procedury egzekucyjnej.

Bankowy tytuł egzekucyjny (BTE) to dokument stwierdzający istnienie wymagalnej wierzytelności banku wobec osoby, która dokonała z nim czynności bankowej (np. udzielony kredyt), lub która ustanowiła na rzecz banku zabezpieczenie takiej wierzytelności. Jeśli dana osoba nie wywiązuje się z umowy, bank wystawia BTE. Klauzulę wykonalności nadaje takiemu dokumentowi sąd i jest on wówczas podstawą wszczęcia egzekucji komorniczej.

Mieczysław Kasprzak z PSL podkreślał podczas debaty, że można by uniknąć upadku wielu firm, gdyby podejście do tego instrumentu było bardziej racjonalne. Wyjaśniał, że w projekcie chodzi o to, by klienci banków mieli większą wiedzę dot. zagrożeń, jakie niesie ze sobą bankowy tytuł egzekucyjny.

Jakub Szulc (PO), który krytycznie odnosił się do propozycji ludowców, tłumaczył jak ważny jest bankowy tytuł egzekucji w gospodarce. Jak podkreślał, jeśli BTE zostałby zlikwidowany, to każda z instytucji kredytowych musiałaby zabezpieczać się w inny sposób.

Jego zdaniem doprowadziłoby to do sytuacji, że każda umowa kredytowa miałaby finał w kancelarii notarialnej. Uznał jednak, że propozycja PSL zawiera rozwiązania, nad którymi warto pracować, dlatego rekomendował dalsze prace nad projektem w komisji.

Gabriela Masłowska (PiS) oceniła, że konstrukcja BTE jest bardzo wygodna i bezpieczna dla banków, bo całe ryzyko działalności bankowej przerzuca na klientów. Jak przekonywała instrument ten przyczynił się do wielu dramatów klientów banków.

Wincenty Elsner (Twój Ruch) wskazywał na lawinowy przyrost BTE. Podkreślał, że obecnie wystawia się ich aż 1 mln rocznie. Jego zdaniem są to rozwiązania korzystne dla sektora finansowego, który nadużywa tego instrumentu. Apelował, by w ogóle zlikwidować w polskim systemie prawnym bankowy tytuł egzekucyjny.

Andrzej Romanek (Solidarna Polska) uznał, że obowiązek informacyjny banków w obecnym natłoku informacji jest po prostu konieczny. Przekonywał, że klienci banków nie wiedzą o konsekwencjach, jakie wynikają z bankowego tytułu egzekucyjnego. Jego zdaniem BTE to relikt komunizmu, a jego zmiany są konieczne.

Proponowane przez ludowców zmiany nie przewidują likwidacji bankowego tytułu egzekucyjnego, ale jego złagodzenie. Chodzi o zwiększenie ochrony klientów banków przed skutkami składania pisemnych oświadczeń o poddaniu się egzekucji w sytuacji, gdy nie zostali odpowiednio poinformowani o skutkach złożenia takiego oświadczenia.

Projekt zakłada też nałożenie na banki obowiązku poinformowania dłużnika o zamiarze złożenia do sądu wniosku o nadanie klauzuli wykonalności BTE. Teraz propozycja trafi do komisji.(PAP)