Opinia została wydana przez jednego z rzeczników generalnych Trybunału i jest niewiążąca; jednak w większości przypadków takie opinie pokrywają się z późniejszym ostatecznym wyrokiem.

Opinia rzecznika generalnego jest istotna, gdyż dotyczy systemu ochrony własności przemysłowej, którego ujednolicenie ma przynieść korzyści przedsiębiorstwom. Najciekawsza jest w niej interpretacja przepisów dotyczących systemu językowego w patencie, której przesłanie można streścić następująco: choć faktycznie ma miejsce dyskryminacja językowa, to jednak ważniejsze są oszczędności wynikające z ograniczenia liczby języków. Znaczenie ma także międzyrządowy charakter części przepisów, w sprawie których zdaniem rzecznika Trybunał nie może orzekać.

Czytaj: Parlament Europejski uchwalił jednolity patent>>>

Hiszpania sprzeciwiała się patentowi europejskiemu głównie ze względu na decyzję państw członkowskich o tym, że obowiązywać będą tylko trzy języki robocze: angielski, francuski i niemiecki; hiszpańskiego zabrakło. Dlatego już podczas polskiej prezydencji w 2011 roku, kiedy to zapadały pierwsze decyzje w sprawie europejskiego patentu, Hiszpania nie popierała jego ujednolicenia.

Polska, występująca wówczas w roli arbitra, nie chciała dawać złego przykładu i popierała projekt. Później uznała jednak, że system nie do końca służyłby polskim firmom, i wycofała się z rozwiązań, które proponowała jako prezydencja. Uznała, że zanim przystąpi do systemu jednolitego patentu, przyjrzy się, jak działa on w praktyce.

Obecnie system patentowy reguluje konwencja o udzielaniu patentów europejskich z lat 70. To rodzaj umowy międzyrządowej, na mocy której powołano wtedy Europejski Urząd Patentowy w Monachium (Niemcy), rozpatrujący zgłoszenia patentowe i udzielający patentów europejskich.

Pakiet, który zaskarżyła Hiszpania, ma dopiero wejść w życie. Obejmuje on dwa rozporządzenia z grudnia 2012 r. - jedno, wprowadzające wzmocnioną współpracę w dziedzinie tworzenia jednolitego systemu ochrony patentowej, drugie, dotyczące tłumaczeń w ramach systemu - oraz porozumienie dotyczące Jednolitego Sądu Patentowego z lutego 2013 r.

Rzecznik generalny Yves Bot uznał, że rozporządzenie dotyczące jednolitej ochrony patentowej przedstawia wartość dodaną dla integracji. Ułatwia bowiem działania firmom, gdyż przepisy jednego prawa krajowego miałyby zastosowanie w innych objętych współpracą patentową. Dlatego zarekomendował Trybunałowi odrzucenie skargi Hiszpanii.

Bot argumentował, że „do chwili wejścia w życie omawianego rozporządzenia posiadacz patentu europejskiego jest w sytuacji, w której musi ubiegać się o rejestrację swojego patentu europejskiego w każdym państwie będącym stroną konwencji, w którym chce objąć go ochroną". "A w przypadku jednego i tego samego naruszenia popełnionego w więcej niż jednym z państw członkowskich ma do czynienia z różnymi procedurami i przepisami" - dodał.

Hiszpania twierdziła także w swojej skardze do Trybunału, że treść porozumieniu w sprawie Jednolitego Sądu Patentowego narusza uprawnienia Unii. Rzecznik generalny przyjął, że Trybunał nie może orzekać o zgodności z prawem UE tego aktu prawnego, bo chodzi o porozumienie międzyrządowe, negocjowane i podpisane jedynie przez niektóre państwa członkowskie na podstawie prawa międzynarodowego.

Skarga dotycząca reżimu językowego w europejskim systemie patentowym, zdaniem rzecznika generalnego, także powinna zostać oddalona. Bot przypomniał, że w prawie Unii nie istnieje zasada równości języków. Przyznał, że osoby, które nie znają języków urzędowych Europejskiego Urzędu Patentowego, czyli niemieckiego, francuskiego i angielskiego, są dyskryminowane, bo nie są traktowane w jednakowy sposób. Ale ograniczenie liczby języków patentu europejskiego jest właściwe, bo pozwala na istotne zmniejszenie kosztów tłumaczenia.

Obecnie ochrona patentu europejskiego generuje wysokie koszty, które stanowią przeszkodę dla przedsiębiorców. W przyszłości system ma pozwolić na uniknięcie składania przez firmy wniosków w wielu językach, co obniży koszty tłumaczenia.

Zdaniem rzecznika generalnego ograniczenie liczby języków, na które patent powinien zostać przetłumaczony, nie tylko zapewnia stabilność, ale też jest zgodne z rzeczywistym systemem językowym w tej dziedzinie. Większość prac naukowych jest publikowana w językach niemieckim, angielskim lub francuskim i języki te są używane w państwach członkowskich, w których składa się najwięcej zgłoszeń patentowych w Unii.

Choć niewiążąca, opinia Trybunału stawia w delikatnej sytuacji Hiszpanię i - zdaniem niektórych ekspertów - może osłabić prawicowy rząd premiera Mariano Rajoya w trudnym dla niego czasie walki o jedność kraju rozsadzanego separatystycznymi dążeniami Katalończyków.

Z Brukseli Renata Bancarzewska(PAP)