17 kwietnia weszła w życie zmiana ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw. Jak informował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, celem nowelizacji jest wzmocnienie pozycji konsumentów poprzez poprawę narzędzi służących ich ochronie. Nowe rozwiązania były konsultowane ze środowiskami przedsiębiorców, prawników oraz organizacjami konsumenckimi.

 

"Najważniejsza zmiana, która weszła w życie w dniu 17 kwietnia na mocy nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów polega na przekazaniu Prezesowi UOKiK kompetencji do rozstrzygania o bezprawności klauzul umownych stosowanych przez przedsiębiorców. Dotychczas uprawnienie to przysługiwało Sądowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zaś UOKiK mógł jedynie prowadzić rejestr określonych przez sąd klauzul umownych i wszczynać kontrole w razie stwierdzenia podejrzenia ich stosowania przez przedsiębiorcę. Urząd nie mógł zatem samodzielnie rozstrzygać czy dane postanowienie umowne ma niedozwolony charakter. Aktualnie takie rozstrzygnięcie mieści się w uprawnieniach Prezesa UOKiK, zaś rola sądu sprowadzać się będzie do rozstrzygania środków odwoławczych składanych przez przedsiębiorcę, którego postanowienie Prezesa UOKiK będzie dotyczyć" - wskazał Daniel Bieszczad z kancelarii Bieszczad Górecki Adwokaci.

"Liczba spraw o uznanie wzorców umownych za niedozwolone stale rośnie, przez co zauważamy tendencję do spowolnionego reagowania sądu ochrony konkurencji na zmieniające się realia rynkowe. Wspomniana wyżej zmiana ma usprawnić proces polegający na ujawnianiu i eliminowaniu z obrotu postanowień umownych które są bezprawne" - dodał prawnik specjalizujący się m.in. w prawie konsumenckim.

Jego zdaniem, "skumulowanie tych kompetencji w rękach UOKiK może odnieść zamierzony skutek tylko pod warunkiem organizacyjnego usprawnienia tej instytucji".

"Urząd już przed nowelizacją miał problemy ze sprawnym przeprowadzaniem postępowań kontrolnych co było i jest kłopotliwe zarówno dla przedsiębiorców pozostających w niepewności co do swej sytuacji prawnej, jak i konsumentów oczekujących ochrony. Postępowania kontrolne przed UOKiK toczą się czasem tak długo, że w tym czasie kontrolowany przedsiębiorca często zaprzestaje stosowania klauzul lub praktyk objętych zainteresowaniem Urzędu, samodzielnie dochodzi do porozumienia z konsumentami, lub nawet likwiduje swoją działalność. Jeżeli więc UOKiK nie zostanie wyposażony w dodatkowe zasoby ludzkie i organizacyjne, wspomniana zmiana ustawy nie usprawni procesu eliminacji niedozwolonych postanowień umownych i nie wzmocni ochrony konsumenta" - powiedział Bieszczad.

Zaznaczył, że stosując nową ustawę Prezes UOKiK będzie mógł odstąpić od wymierzenia kary, jeśli przedsiębiorca w toku postępowania zobowiąże się do zaprzestania stosowania niedozwolonych wzorców umownych lub do podjęcia stosownych działań mających na celu eliminację skutków ich dotychczasowego stosowania. "Podobne rozwiązanie w praktyce obowiązywało dotychczas, ale w obecnej ustawie zostało doprecyzowane" - skomentował prawnik.

Nowelizacja wprowadza kilka nieznanych wcześniej rozwiązań takich jak tzw. decyzja tymczasowa, na mocy której Prezes UOKiK będzie mógł nakazać przedsiębiorcy zaniechanie określonych praktyk. Na powyższą decyzję przedsiębiorca będzie mógł się odwołać do sądu.

"Jest to rozwiązanie kontrowersyjne, ponieważ daje Urzędowi uprawnienie do przesądzania i zakazywania stosowania określonych działań zanim zapadnie wiążąca decyzja w sprawie. To może rodzić bardzo poważne konsekwencje dla przedsiębiorców, którzy bez przesądzenia ich odpowiedzialności będą musieli zmienić np. niektóre postanowienia umowne, co może mieć istotny wpływ na ich pozycję rynkową. Należy zatem to rozwiązanie ograniczyć do absolutnie oczywistych i ekstremalnych przypadków bezprawnych działań, tak by nie narażać działających zgodnie z prawem przedsiębiorców na straty. Ustawa zezwala na wydanie takiej decyzji tylko w razie wystąpienia +poważnego i trudnego do usunięcia+ zagrożenia dla zbiorowych interesów konsumentów i należy ufać, że UOKiK będzie stosował przesłanki decyzji tymczasowej w sposób bardzo restrykcyjny" - podkreślił mec. Daniel Bieszczad.

Kolejnym novum jest instytucja tzw. tajemniczego klienta, polegająca na wysłaniu do przedsiębiorcy urzędnika, który podając się za klienta będzie weryfikował przestrzeganie przez tego przedsiębiorcę przepisów prawa.

"Rozwiązanie to nie może funkcjonować jako prowokacja policyjna, albowiem tajemniczy klient nie będzie składał oferty zawarcia umowy, tylko będzie odwiedzał przedsiębiorcę, który już oferuje jakiś produkt. Tego rodzaju postępowanie będzie możliwe wyłącznie za zgodą sądu. W tym miejscu ustawodawca postąpił niekonsekwentnie albowiem +zakup kontrolowany+ ograniczył tylko do zakupu towaru, pomijając szeroki rynek usług, które także bywają oferowane z naruszeniem przepisów o ochronie konsumentów" - powiedział Bieszczad.

"Istotną zmianę niosą za sobą także przepisy mające chronić konsumentów przed tzw. missellingiem, polegającym na proponowaniu konsumentom usług lub produktów niedostosowanych do ich potrzeb lub możliwości. W szczególności chodzi tutaj o ochronę konsumentów na rynku usług finansowych. Obowiązująca od 17 kwietnia ustawa wprowadza po raz pierwszy w polskim obrocie prawnym definicję missellingu. W wyniku nowelizacji, przedsiębiorca będzie miał obowiązek oceny przydatności swoich produktów i usług dla konkretnej grupy klientów, co wiązać się będzie np. z zakazem kierowania ofert wieloletnich inwestycji finansowych dla osób w podeszłym wieku - zwrócił uwagę ekspert.

"Prezes UOKiK będzie miał możliwość wyrażenia tzw. istotnego poglądu w sprawie toczącej się przed sądem. Podobne rozwiązania już funkcjonują (np. w procedurze cywilnej) i są bardzo rzadko stosowane, bowiem takie stanowisko organu (choćby był nim UOKiK) nie wiąże sądu orzekającego przy rozstrzyganiu indywidualnego sporu. Nie sądzę by dodanie tego przepisu także do ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów zmieniło cokolwiek w tym stanie rzeczy" - dodał. (PAP)