Ustawę o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania - tzw. antydyskryminacyjną - Sejm przyjął w końcu października. Senat ma zająć się nią w przyszłym tygodniu. O ewentualnych konsekwencjach tej ustawy dla budżetu RPO Lipowicz mówiła w czwartek w Senacie na posiedzeniu Komisji praworządności i praw człowieka.

W odniesieniu do Rzecznika Praw Obywatelskich wydatki w przyszłorocznym budżecie zostały określone na poziomie 36 mln 477 tys. zł. Lipowicz przyznała, że w projekcie budżetu nastąpił wzrost przewidzianych środków o 7 proc., czyli o 2,5 mln zł. Jednak, jak wskazała, wzrost ten może okazać się niewystarczający, bo prawdopodobnie w znacznym stopniu zwiększą się obowiązki RPO.

Zgodnie z zaleceniami UE, ustawa antydyskryminacyjna wyznacza organ, który będzie zajmować się monitorowaniem oraz promowaniem zasady równego traktowania. Po rozpatrzeniu kilku innych możliwości zdecydowano, że instytucją tą ma być Rzecznik Praw Obywatelskich. Do jego zadań, według ustawy, ma należeć m.in. "analizowanie, monitorowanie i wspieranie równego traktowania wszystkich osób", "prowadzenie niezależnych badań dotyczących dyskryminacji" oraz współdziałanie z organizacjami pozarządowymi w sprawach równego traktowania.

"Zwróciłam się do senatorów o zwiększenie środków, tam gdzie dostrzegają wagę naszych dodatkowych zadań w związku z ustawą antydyskryminacyjną i cieszę się, że komisja wyraziła podczas debaty zrozumienie dla tej kwestii" - powiedziała PAP Lipowicz. Dodała, że przy planowaniu przyszłorocznego budżetu urząd RPO był powściągliwy w formułowaniu postulatów finansowych, ale potrzeby związane z nowymi zadaniami i tak będą musiały być uwzględnione w budżecie na rok 2012.

RPO oceniła, że po uchwaleniu ustawy antydyskryminacyjnej konieczne będzie docelowo zwiększenie liczby pracowników o około 35 osób. Obecnie biuro RPO liczy 266 etatów.

"Tylko dlatego godzę się z tak niskim budżetem w kontekście nowej ustawy, że przyszły rok to będzie rok rozruchu i nie będzie bardzo dużo spraw; będziemy mieli parę miesięcy oddechu zanim ruszy lawina" - mówiła Lipowicz. Dodała, że według niej niektóre z zapisów ustawy odnoszące się do RPO muszą być poprawione, bo zbyt szeroko określają jego zadania i mogą okazać się niekonstytucyjne.

Piotr Wach (PO) przyznał, że określony w projekcie budżetu wzrost wydatków dla RPO jest za mały "w stosunku do wzrostu zadań i wymagań".

Spośród innych zadań stojących przed RPO w 2011 roku Lipowicz wymieniła m.in. wprowadzenie elektronicznego obiegu dokumentów w swym urzędzie, a także uruchomienie ośrodków zamiejscowych w ośrodkach odległych od Warszawy.

Senacka komisja rozpatrywała projekt ustawy budżetowej na przyszły rok w zakresie tematyki, którą się zajmuje. Debatę senacka komisja będzie kontynuowała w piątek. Zajmie się jeszcze m.in. budżetem prokuratury. O konieczności przeznaczenia dla prokuratury dodatkowych środków finansowych mówił w końcu października w Sejmie prokurator generalny Andrzej Seremet. Ogólny limit wydatków powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury na przyszły rok został określony na poziomie ponad 1 mld 724 mln zł. Prokurator generalny ocenił, że powinien być zwiększony o łączną kwotę 50,3 mln zł.

Marcin Jabłoński (PAP)