Prezydent przypomniał, że właśnie w Belwederze naczelnik państwa Józef Piłsudski podpisał w 1919 r. dokumenty powołujące NIK, co okazało się decyzją "trafną i konieczną", a Izba funkcjonuje do dziś. Podkreślił, że NIK, która w historii podlegała różnym organom władzy państwowej – prezydentowi, Radzie Państwa, parlamentowi - potwierdziła, że jej utworzenie było zasadne, a Izba „zawsze była absolutnie niezbędna”, zwłaszcza w okresach głębokich zmian.

„Między organem kontrolowanym a instytucją kontrolującą pewien rodzaj napięcia zawsze jest i powinien być, ale jest także pewna wspólnota interesów - byśmy wiedzieli, gdzie coś nie funkcjonuje - nie po to, aby komuś dokuczyć albo zrobić przytyk, lecz po to, żeby uniknąć mankamentów i błędów” - powiedział Komorowski.

„Jestem pewien - dopóki będzie istniało państwo polskie, element kontroli państwowej będzie niezbędny” – podkreślił prezydent.

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski dziękował swoim podwładnym za profesjonalizm, uczciwość i zaangażowanie; zwrócił też uwagę, że NIK wspiera inne państwa w budowie systemu kontroli państwowej, jak ostatnio Ukrainę, gdzie polscy kontrolerzy przeprowadzają szkolenia.

Podczas uroczystości prezydent odznaczył 47 pracowników NIK za wybitne osiągnięcia w kontroli państwowej i umacnianie praworządności oraz za zaangażowanie i długoletnią pracę zawodową. Odznaczeni zostali udekorowani Krzyżami Oficerskim i Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym, Srebrnym i Brązowym Krzyżami zasługi oraz Medalami za Długoletnią Służbę. (PAP)