Wiceminister Idzik powiedział, że postępowania prokuratury wojskowej dotyczącej zakupu systemu rakietowego dla okrętów klasy Orkan i nieprawidłowości przy budowie oraz zakupie systemu walki dla korwety Gawron, były znane ministerstwu.

"MON udzielał wsparcia WPO w Poznaniu" – powiedział wiceminister w poniedziałek późnym wieczorem. Jak ocenił, ewentualne starty finansowe poniesione przez wojsko są na razie "hipotetyczne". "Łatwiej byłoby się doliczyć po prawomocnych wyrokach sądowych" - zaznaczył Idzik.

 W poniedziałek naczelnik wydziału do spraw przestępczości zorganizowanej poznańskiej Wojskowej Prokuratury Okręgowej płk Jakub Mytych, że wydział prowadzi obecnie wiele spraw, w których ewentualne straty mogą być liczone w setkach milionów złotych. Jak wyjaśnił, wydział zajmuje się głównie sprawami korupcyjnymi i gospodarczymi m.in. związanymi z zamówieniami publicznymi dla wojska.

 "Obecnie prowadzimy postępowanie dotyczące zakupu systemu rakietowego i rakiet do okrętów klasy +Orkan+. Potencjalna wartość powstałych strat mogłaby sięgać tam kilkuset milionów złotych. Chodzi o niekompatybilność pomiędzy zakupionym systemem rakietowym a rakietami, które nabyto później. Wcześniej zakupiony system trzeba będzie zmodernizować do nowo kupionych rakiet" - powiedział.

Jak wyjaśnił Mytych, prokuratura bada też nieprawidłowości przy zleceniu budowy, a następnie zakupu zintegrowanego systemu walki dla korwety "Gawron". Tam również kwoty ewentualnie powstałych strat mogłyby sięgać kilkuset milionów złotych.

"Zamówienie zostało udzielone Stoczni Marynarki Wojennej, która była w takiej kondycji finansowej i gospodarczej, że były wątpliwości, czy podoła temu zamówieniu. Później okazało się, że stocznia ogłosiła stan upadłości" - powiedział.

 Idzik powiedział, że sprawa zakupu systemu rakietowego dla Orkanów trwa od przełomu 2004 i 2005 roku. "Wtedy to zadecydowano o wyborze rakiet dla Orkana" - poinformował.

 Odnosząc się do nieprawidłowości przy budowie korwety Gawron, wiceminister poinformował, że "umowa na system walki nie została zawarta i MON czeka na opinię prokuratury w tej sprawie". Jak zaznaczył "będzie ona pomocna w wyborze ewentualnego dalszego postępowania, dotyczącego przyszłości Gawrona".

 Idzik poinformował, że "decyzja o zakontraktowaniu budowy Gawrona przez Stocznię Marynarki Wojennej, podjęła autonomicznie sama Marynarka Wojenna w 2001 roku". "Takie uprawnienie nie przysługuje już Marynarce od 2006 roku" - podkreślił.

 W zeszłym tygodniu płk Mikołaj Przybył, który przed tygodniem postrzelił się w trakcie przerwy w konferencji prasowej, powiedział w jej trakcie, że poznańska prokuratura wojskowa prowadzi najpoważniejsze śledztwa, dotyczące przestępstw gospodarczych o charakterze zorganizowanym na szkodę Sił Zbrojnych RP. (PAP)