89-letni dziś Kiszczak został oskarżony przez IPN o udział w "związku przestępczym o charakterze zbrojnym", który na najwyższych szczeblach władzy PRL przygotowywał stan wojenny. O kierownictwo grupy oskarżono gen. Wojciecha Jaruzelskiego (w 2011 r. sąd zawiesił jego sprawę z powodu złego zdrowia - Jaruzelski zmarł w maju 2014 r.).
W 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że stan wojenny nielegalnie wprowadziła tajna grupa przestępcza o charakterze zbrojnym pod wodzą gen. Jaruzelskiego w celu likwidacji NSZZ "Solidarność", zachowania ustroju komunistycznego oraz osobistych pozycji we władzach PRL. Kiszczaka skazano na dwa lata więzienia w zawieszeniu.

Czytaj: Sąd nie wyłączył sędziego ze sprawy gen. Kiszczaka>>>

W 2013 r. SA zawiesił badanie apelacji Kiszczaka z powodu jego złego zdrowia. W 2014 r. SA, na wniosek IPN, zlecił jego ponowne badania lekarskie. Lekarze nie uznali, że stan zdrowia podsądnego uniemożliwia proces odwoławczy, lecz "tylko utrudnia" - dlatego proces podjęto.
Obrońca mec. Grzegorz Majewski wnosił, aby SA uniewinnił Kiszczaka, umorzył sprawę lub też zwrócił ją sądowi I instancji. Pion śledczy IPN (nie składał apelacji) chciał utrzymania wyroku skazującego z 2012 r. - z dodaniem, że Kiszczak popełnił zbrodnię przeciwko ludzkości.
W poniedziałek Sąd Apelacyjny w Warszawie nie uznał czynu Kiszczaka za zbrodnię przeciw ludzkości.
SA uznał apelację za bezzasadną. Jak mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia SA Zbigniew Kapiński, ustalenia sądu I instancji są prawidłowe: nie doszło do naruszenia prawa oskarżonego do obrony; nie nastąpiło przedawnienie karalności; nie ma też znaczenia, że w latach 90. Sejm odmówił postawienia sprawców stanu wojennego przed Trybunałem Stanu.
Według SA Kiszczak nie działał w stanie wyższej konieczności - jak twierdziła obrona. "Aby tak przyjąć, należałoby ustalić, że było realne i rzeczywiste zagrożenie interwencją wojsk Układu Warszawskiego w momencie podejmowania decyzji o stanie wojennym" - mówił Kapiński. Według SA zagrożenie takie wówczas nie istniało.
Sędzia podkreślił, że dekret o stanie wojennym był niezgodny nawet z konstytucją PRL. Kapiński dodał, że sprawa budzi wielkie emocje społeczne, ale sąd interesuje się wyłącznie jej aspektem prawnym i formalnym. Aspekt polityczny pozostawiamy ocenom historyków - podkreślił.
Prok. IPN Bogusław Czerwiński ocenił, że wyrok to sukces IPN i polskiego wymiaru sprawiedliwości. Obrońcy mec. Grzegorza Majewskiego nie było na ogłoszeniu wyroku.(ks/pap).

 


 

LEX Navigator Postępowanie Karne>>>