Rzecznik zabrzańskiej policji aspirant sztabowy Marek Wypych powiedział, że w południe uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 w Zabrzu zaczęli zgłaszać nauczycielom, że źle się czują; głównymi objawami były bóle głowy oraz brzucha, niektóre dzieci wymiotowały.

Według Sławomira Gruszki z zabrzańskiego magistratu na bóle uskarżało się w sumie 39 dzieci z klas 4-6. Trafiły one do szpitali w Zabrzu, Bytomiu, Gliwicach i Rudzie Śląskiej.

Czytaj: Międzyrzecz: popsuty gulasz przyczyną zbiorowego zatrucia w szpitalu >>>

- Co najważniejsze, z informacji, jakie docierają od służb medycznych, wynika, że stan zdrowia dzieci ulega systematycznej poprawie i pierwsi młodzi pacjenci mogą już opuszczać szpitale - zaznaczył Wypych.

W szkole, w której doszło do zatrucia, pracowali policjanci oraz przedstawiciele służb sanitarnych z Zabrza i Gliwic. Zabezpieczyli między innymi kartoniki z mlekiem, które dzieci we wtorek 24 marca 2015 otrzymały w trakcie lekcji.
- Nie oznacza to jednak, że to właśnie wydane mleko spowodowało zatrucie uczniów. Będzie to pewne po badaniach - zaznaczył Wypych.



 

Policjanci i dyrekcja szkoły proszą rodziców, by kontaktowali się z Centrum Pediatrii w Zabrzu przy ulicy 3 Maja, jeśli u innych dzieci dolegliwości także się pojawią.(pap)