- Na tym etapie jest to oczywiście postępowanie w sprawie, gdyż zbyt wcześnie na formułowanie ewentualnych zarzutów pod adresem konkretnych osób - poinformował Piotr Stawicki z Prokuratury Rejonowej we Włocławku.

Według ojca dzieci przyczyną śmierci bliźnią były zaniedbania ze strony szpitala. Matka bliźniąt przebywała w szpitalu przez dwa tygodnie, na przełomie grudnia i stycznia z powodu komplikacji ciąży. Opuściła lecznicę, ale zgodnie z zaleceniami zgłosiła się ponownie w czwartek 16 stycznia, zaniepokojona gwałtownymi skokami ciśnienia. Ginekolog zalecił niezwłoczne przeprowadzenie zabiegu cesarskiego cięcia. Nie zrobiono tego, gdyż nie było na miejscu osoby, która miałaby wykonać badnaie USG.

W związku ze śmiercią bliźniąt minister zdrowia polecił konsultantowi krajowemu w dziedzinie ginekologii i położnictwa przeprowadzenie szczegółowej kontroli placówki oraz pracy personelu medycznego. Dodatkową kontrolę prowadzą także NFZ, wojewoda i przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu, któremu podlega placówka.(pap)