W piątek 14 listopada obchodzony jest Światowy Dzień Cukrzycy.

Według danych Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej (IDF) na chorobę tę cierpi 382 mln ludzi. W Polsce 3 mln, ale od 700 tys. do 1 mln z nich nie wie nawet, że choruje i nie leczy się.
- Dzieje się tak dlatego, że najczęstsza forma cukrzycy – typu 2 - nie daje przez lata ewidentnych objawów – mówił prof. Maciej Małecki, który jest prezesem-elektem Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego (PTD).

Ponad 21 tysięcyosób rocznie umiera w Polsce z powodu cukrzycy i jej powikłań, a 18 tysięcy rocznie ma amputowane kończyny.
- Brakuje nam w Polsce świadomości społecznej i świadomości decydentów, jak dużą wagę należy przywiązywać do opieki diabetologicznej. Kosztuje nas ona 7 mld złotych rocznie, z czego połowa wydawana jest na leczenie powikłań, a polska diabetologia jest niedofinansowana. W Czechach i na Słowacji na leczenie jednego pacjenta z cukrzycą wydaje się około 1,6 tysiąca dolarów, u nas o połowę mniej, około 1 tysiąc 37 dolarów – podał Małecki.

Każda osoba powyżej 45. roku życia powinna mieć oznaczony poziom glukozy na czczo. Ci, u których poziom ten jest lekko podniesiony powinni powtarzać badanie co roku. Co roku, niezależnie od wieku, takie badanie powinny robić osoby otyłe, kobiety, które przebyły cukrzycę ciążową i ci, którzy mają w rodzinie chorego na cukrzycę.

- Potrzebny jest nam Narodowy Program Zwalczania Cukrzycy z wielomilionowymi nakładami, który poprawi warunki organizacyjne i finansowe walki z tą chorobą. Powinny być środki na profilaktykę cukrzycy typu 2 i intensywną kampanię w mediach, która poniosłaby poziom świadomości społecznej i promowała prozdrowotne zachowania – podkreślił Małecki.

Czytaj także: Zmiana stylu życia może powstrzymać epidemię cukrzycy >>>

Dodał, że konieczne są większe nakłady na nowoczesne leki dla pacjentów, szkolenia podyplomowe lekarzy i pielęgniarek oraz na funkcjonowanie poradni i oddziałów diabetologicznych.

Prezes Małopolskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego dr hab. Tomasz Klupa zwrócił uwagę, że w Polsce jest rażąca dysproporcja pomiędzy możliwościami leczenia cukrzycy typu 1, w której pacjenci mają dostęp do nowoczesnych insulin, pasków, a wielu z nich do pomp insulinowych, a cukrzycy typu 2, w której wciąż nie są refundowane najnowocześniejsze leki.
- Preparaty, których refundacji się domagamy, pozwalają na kontrolę poziomu cukru bez tendencji do przyrostu masy ciała i tendencji do niedocukrzenia, co może być dla pacjenta nieprzyjemne, niebezpieczne i ograniczać jego funkcjonowanie – powiedział Klupa.

W piątek 14 listopada 2014 wokół krakowskich Plant kursował „Słodki tramwaj”, w którym można było bezpłatnie zmierzyć sobie poziom cukru we krwi i ciśnienia tętniczego. Akcję zorganizowała Ogólnopolska Federacja Organizacji Pomocy Dzieciom i Młodzieży Chorym na Cukrzycę. (pap)