Specjalistyczny oddział dla dzieci ma powstać we Wschodnim Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej funkcjonującym w SPZOZ w Łęcznej, który jest głównym beneficjentem projektu.

„Nasz ośrodek jest o wiele lepiej wyposażony niż szpital w Łucku, ale my od nich możemy się dużo nauczyć, bo oni prowadzą taki odział dla dzieci i mają bardzo duże doświadczenie i umiejętności w tej dziedzinie. Jeśli dołączymy do tego naszą wiedzę i nowoczesne technologie, którymi dysponujemy, jesteśmy w stanie stworzyć ośrodek na najwyższym poziomie” - powiedział we wtorek na konferencji prasowej z-ca dyr. SPZOZ w Łęcznej Krzysztof Bojarski.

Oddział dla dzieci ma liczyć 12 łóżek oraz dwa lub trzy łóżka intensywnej terapii. Ma być uruchomiony pod koniec tego roku. Będzie to pierwszy taki oddział we wschodniej Polsce.

Wyposażenie oddziału ma być zakupione w ramach projektu „Współpraca transgraniczna na rzecz zapobiegania i leczenia ciężkich przypadków oparzeń na pograniczu polsko-ukraińskim”, w którym oprócz szpitali w Łęcznej i Łucku biorą udział samorządy powiatu świdnickiego, gminy Ludwin oraz ukraińskiego miasta Uściług.

Koszt całego projektu to ponad 1,3 mln euro, z czego ponad 1 mln euro to dotacja z Programu Współpracy Transgranicznej Polska - Białoruś – Ukraina 2007-2013.

W ramach projektu sfinansowane będą również zakupy sprzętu medycznego dla szpitala w Łucku.

Projekt obejmuje też organizowanie seminariów i konferencji dla lekarzy; lekarze z ukraińskiego szpitala mają odbywać staże w ośrodku w Łęcznej. Ponadto specjaliści z dziedziny leczenia oparzeń i medycyny ratunkowej z obu krajów opracują wspólne ujednolicone procedury i standardy leczenia oparzeń w ośrodkach na terenach przygranicznych.

W gminie Ludwin i w Uściługu będą też organizowane pikniki edukacyjne, których celem będzie m.in. edukowanie mieszkańców jak postępować w przypadku oparzenia ciała lub odmrożenia.

Wschodnie Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Łęcznej to jeden z najnowocześniejszych ośrodków tego typu w kraju. Rocznie trafia tu około 200 pacjentów z ciężkimi oparzeniami. (PAP)