W poniedziałek fiaskiem 29 grudnia 2014 zakończyły się rozmowy lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego z resortem zdrowia w sprawie zasad funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej w nowym roku. PZ zapowiedziało, że po 1 stycznia 2015 lekarze zrzeszeni w tej organizacji nie otworzą gabinetów POZ.

Oznacza to, że zamknięta może być ponad połowa gabinetów POZ w siedmiu województwach: lubuskim, podlaskim, warmińsko-mazurskim, lubelskim, podkarpackim, opolskim i łódzkim. W tych regionach - jak podaje PZ - do organizacji należy ponad połowa lekarzy POZ.

Czytaj: Po 1 stycznia 2015 zamknięta ponad połowa gabinetów POZ w siedmiu województwach >>>

Podczas wtorkowej (30 grudnia 2014)  konferencji prasowej prezes PZ Jacek Krajewski poinformował, że minister Arłukowicz nie zgodził się na żadne propozycje składane przez tę organizację i to on zerwał negocjacje. Jak mówił, nie jest prawdą, że PZ domagało się dofinansowania POZ o kwotę 2 mld zł (MZ przewiduje na ten cel ponad 1,1 mld zł).

Czytaj: PZ: dyktat ministra zdrowia doprowadził do fiaska negocjacji >>>

W ocenie Arłukowicza od kilkunastu lat Porozumienie "urządza festiwal straszenia pacjentów na przełomie grudnia i stycznia". Minister podkreślił, że każdy pacjent, przed którym lekarze PZ "zatrzasną drzwi", ma prawo zwrócić się do innego lekarza rodzinnego.
- My sfinansujemy pierwszą wizytę. Pacjent ma prawo trzykrotnie przepisać się do innego lekarza - przypomniał minister.

Minister powiedział, że rozmawiał na temat sytuacji w POZ z premier Ewą Kopacz.
- Pani premier, która była ministrem zdrowia, doskonale zna zachowanie i sposób postepowania Porozumienia Zielonogórskiego. Sama zresztą była poddana pewnej presji, kiedy była ministrem i dlatego, myślę, doskonale rozumie sytuację, w jakiej postawiło nas dziś PZ - powiedział.

 

Porozumienia z resortem zdrowia w poniedziałek nie podpisało też Kolegium Lekarzy Rodzinnych. Zarząd organizacji decyzję w tej sprawie pozostawił zarządom wojewódzkim. Jak powiedział rzecznik KLR Michał Sutkowski, dotychczas zarządy małopolski i zachodniopomorski rekomendowały lekarzom podpisanie nowych umów na warunkach proponowanych przez MZ, zaś mazowiecki decyzję tę pozostawił dyrektorom placówek.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy (OZZL) ocenił, że minister zdrowia i prezes NFZ Tadeusz Jędrzejczyk złamali konstytucję, bo "odrzucili ofertę wielu tysięcy lekarzy na leczenie refundowane pacjentów w ramach POZ", a tym samym nie zapewnili każdemu równego dostępu do świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.

Czytaj: OZZL: minister zdrowia i prezes NFZ złamali prawo >>>

Związek wezwał premier, aby "nie uciekała od problemu i podjęła kroki", które przywrócą wszystkim Polakom możliwość skorzystania z tego prawa.

Także PiS wezwał Kopacz, by "wyszła z gabinetu" i zajęła się ochroną zdrowia. Zdaniem tej partii, jako poprzedniczka Arłukowicza na stanowisku ministra zdrowia, odpowiada ona za trudną sytuację w ochronie zdrowia, bo "rozpoczęła złe zmiany".

Czytaj: PiS wzywa Ewę Kopacz by zajęła się ochroną zdrowia >>>

Jak poinformował Arłukowicz, dotychczas kontrakty na 2015 rok podpisało 70 procent lekarzy i 64 procent placówek POZ.

W województwie lubuskim prawie 80 procent lekarzy POZ należy do PZ i nie podpisało umów z NFZ na przyszły rok. Również w województwie opolskim podpisano tylko około 20 procent umów na świadczenia POZ.

Na Podkarpaciu kontrakty z NFZ na 2015 rok przedłużyło ponad 35 procent gabinetów POZ. W Podlaskiem umowę z NFZ na 2015 rok ma co trzeci gabinet lekarza rodzinnego.

W województwie pomorskim połowa mieszkańców może nie mieć w nowym roku zapewnionych świadczeń POZ. Podobnie jest w Lubelskiem, gdzie ponad połowa świadczeniodawców POZ nie podpisała umów z NFZ na 2015 rok, a także na Dolnym Śląsku, gdzie zamknięta może być około połowa gabinetów lekarzy POZ, którzy leczą w tym regionie ponad milion pacjentów. Również w województwie warmińsko-mazurskim umowy na 2015 rok podpisała połowa lekarzy POZ.

W województwie śląskim przedłużonych zostało ponad 61 procent umów; w Małopolsce umów nie podpisała około jedna trzecia lekarzy POZ.

Na Mazowszu kontraktów na 2015 rok nie podpisało 205 placówek POZ, podpisało je 847, w tym wszystkie z Warszawy.

Aneksy spływają między innymi w Łódzkiem; może to skutkować utrudnieniami dla pacjentów na początku stycznia 2015. W świętokrzyskim zdecydowana większość placówek POZ podpisała umowy z NFZ.

Problemów z dostępem do gabinetów lekarzy POZ po 1 stycznia nie przewiduje wielkopolski oddział NFZ. W województwie zachodniopomorskim podpisano prawie 90 procent umów na świadczenia POZ. (pap)

Więcej na temat umów na świadczenia POZ w roku 2015 w poszczególnych województwach można przeczytać tutaj: 

www.zdrowie.abc.com.pl