Na spotkaniu z dziennikarzami dr hab. Tomasz Urbanek z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Naczyń Śląskiego Uniwersytetu Medycznego powiedział, że przewlekłe choroby żył, w tym żylaki kończyn dolnych, są jednymi z najczęściej występujących schorzeń, ale jednocześnie jest to wyjątkowo niedoceniany problem zdrowotny.
- Polacy na ogół niewiele wiedzą o nich, a jeśli już coś się dowiedzą, to raczej z mediów niż od lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej - dodał.

Specjalista powołał się na badaniu reprezentatywnej grupy 828 osób w wieku 20-80 lat przeprowadzone na zlecenie Polskiego Towarzystwa Flebologicznego przez firmę IMAS International Instytut Badania Rynku i Opinii Społecznej. Wynika z nich, że 70 procent kobiet i 54 procent mężczyzn narzeka na uczucie ciężkości i zmęczenia kończyn dolnych nasilające się po długim staniu lub siedzeniu. 37 procent badanych odczuwa bóle podudzi, szczególnie w godzinach popołudniowych i wieczornych, a 33 procent zgłasza obrzęki w okolicy kostek lub obrzęki podudzi.

- Takie dolegliwości, jak uczucie ciężkości i zmęczenia kończyn, bóle podudzi, a także nocne kurcze podudzi, obrzęki i uczucie tzw. niespokojnych nóg świadczą o występowaniu niewydolności żylnej – powiedział profesor Krzysztof Ziaja z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Naczyń Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

O niewydolności żylnej mogą świadczyć również „pajączki żylne”, rozchodzące się promieniście drobne poszerzone żyłki w kolorze czerwonym lub sinofioletowym (na udach, podudziach, stopach, a nawet na twarzy). Z raportu wynika, że pajączki obserwuje na swoich kończynach 36 procent badanej populacji, przebarwienia troficzne skóry - 16 procent, a owrzodzenie goleni - 2 procent.

Jeszcze bardziej widocznym i dolegliwym objawem są żylaki, czyli poszerzone naczynia żylne występujące najczęściej na nogach, którym mogą towarzyszyć stany zapalne i zakrzepica oraz przebarwienia skóry. Na żylaki narzeka ponad jedna czwarta Polaków; występują one u 32 procent kobiet i 19 procent mężczyzn.

Dr hab. Tomasz Urbanek twierdzi, że ich częstotliwość zwiększa się wraz z wiekiem. Żylaki występują u 44 procent kobiet i 32 procent mężczyzn powyżej 60. roku życia, choć zdarzają się również u ludzi młodych, szczególnie u tych z rodzinną skłonnością do niewydolności żylnej. Na genetyczne predyspozycje do tych schorzeń wskazuje 56 procent ankietowanych.

Groźnym powikłaniem żylaków jest zakrzepica żylna i stany zapalne układu żylnego. U co czwartego chorego z tą dolegliwością rozwija się również zakrzepica żył głębokich kończyn dolnych. Objawem jeszcze bardziej zaawansowanej postaci niewydolności żylnej jest owrzodzenie żylne goleni. Najczęściej występuje ono w okolicy kostek, ale może obejmować cale podudzie.
- Taki chory wymaga jak najszybszej interwencji lekarskiej – podkreśla Zieja.

Według specjalistów główne przyczyny niewydolności żylnej to długotrwałe siedzenie lub stanie, nadwaga i otyłość, a także ciąża, przyjmowanie leków hormonalnych (zarówno antykoncepcyjnych, jak i hormonów steroidowych) oraz gorące kąpiele, nadużywanie alkoholu i dieta powodująca zaparcia (nadmierne spożywanie czekolady i kawy).
- Mężczyźni, którzy często ćwiczą podnoszenie ciężarów, również bardziej narażeni są na niewydolność żylną – dodaje Ziaja.

Do wyboru jest leczenie farmakologiczne, uciskowe i chirurgiczne. Stosowane są również zabiegi mało inwazyjne, wykonywane przy użyciu lasera lub przez ostrzykiwanie żylaków lekami powodującymi zwłóknienie i wyłączenie uszkodzonego naczynia z układu żylnego (tzw. skleroterapia).

Z raportu wynika, że Polacy najczęściej leczą swoje dolegliwości przez unoszenie kończyn (57 procent), stosowanie maści, żeli, kremów lub sprayów (39 procent) oraz chłodne okłady (17 procent). Leczenie uciskowe - podkolanówki lub pończochy uciskowe bądź też bandaże elastyczne - stosuje 11 procent ankietowanych. Niemal co czwarty (23 procent) zażywa leki, a 18 procent suplementy diety. Tylko 4 procent respondentów z dolegliwościami kończyn dolnych poddało się operacji żylaków, a 3 procent innym zabiegom. Aż 28 procent, mimo występowania dolegliwości, nie leczyło ich dotychczas w żaden sposób. (pap)