Wicemarszałek Lucjan Kuźniar wyjaśniał na konferencji prasowej, że zarząd składając projekt uchwały "chce się zorientować, czy nadal ma trwałą i mocną koalicję z klubem Prawica Rzeczypospolitej". "Chcemy też się przekonać czy z klubem PiS wszystko jest w porządku i czy nadal mamy prawo podejmować, jako zarząd województwa, ważne decyzje dotyczące przyszłości województwa” - dodał Kuźniar.

Podczas ostatniej nadzwyczajnej sesji odwołany został przewodniczący sejmiku Wojciech Buczak z PiS. Nowym przewodniczącym został Sławomir Miklicz z PO. W 33 osobowym sejmiku opozycja z PO, PSL i SLD dysponuje 15 głosami, rządząca w samorządzie województwa koalicja PiS i PR ma 16 radnych. Dwóch radnych jest niezależnych: Mirosław Karapyta oraz Jan Burek. Do odwołania zarządu potrzeba 20 głosów.

Wniosek o odwołanie marszałka, co skutkowałoby odwołaniem całego zarządu, i tak musiałby zostać złożony i głosowany, dlatego że zarząd nie otrzymał absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu.

Kuźniar zaznaczył, że wniosek został złożony teraz, bo we wrześniu i kolejnych miesiącach do podjęcia będą ważne decyzje. „Prowadzić będziemy m.in. negocjacje z Komisją Europejską na temat Regionalnego Programu Operacyjnego województwa na lata 2014-2020. Przygotowywać też będziemy założenia do budżetu na przyszyły rok. Nie chcemy w tym czasie tracić czasu na przepychanki polityczne” - podkreślił.

Miklicz nazwał złożenie przez zarząd województwa wniosku o swoje odwołanie „wywieszeniem białej flagi”.

„To chyba ewenement w skali kraju. Kiedy zostawałem przewodniczącym sejmiku zapowiedziałem, że naszym celem nie jest odwołanie zarządu na kilka miesięcy przed końcem kadencji, ale teraz w tej sytuacji, to nie wiem, jak zachowają się radni klubów opozycyjnych” - dodał. (PAP)

huk/ mok/ jbr/