Wiceminister Piebiak powiedział, że skarga dotyczy "manipulacji - zestawienia dwóch odpowiedzi, tyle że na różne pytania".

"Wyrażam zdecydowany sprzeciw wobec stosowania takich metod. To niedopuszczalna manipulacja, która uderza w wiarygodność moją, Ministerstwa Sprawiedliwości i przeczy zasadom obowiązującym rzetelne media. Bardzo proszę o zajęcie stanowiska w tej bulwersującej sprawie" - napisał wiceminister do KRRiT oraz REM w skardze, o której poinformował portal wpolityce.pl.

We wrześniu sędzia Joanna Bitner została powołana przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę na nowego prezesa SO - po wygaśnięciu kadencji poprzedniej prezes. Jak podał SO, także wtedy minister, na podstawie przepisów przejściowych nowej ustawy o sądach, odwołał wiceprezesów SO: Beatę Najjar, Marię Dudziuk i Ewę Malinowską. Na wniosek prezes Bitner, minister powołał na wiceprezesów sędziów: Małgorzatę Iwonę Szymkiewicz-Trelkę, Dariusza Dąbrowskiego i Dariusza Drajewicza. SO informował, że prezes Bitner nie wnosiła o odwołanie trójki wiceprezesów.

"Prawda to elementarny wymóg, jaki powinny spełniać media, gdy biorą na siebie obowiązek informowania społeczeństwa. Obiektywizm i rzetelność dziennikarska są warunkiem uczciwego wypełniania roli +czwartej władzy+, która patrzy politykom na ręce. Również zwykła przyzwoitość wobec czytelników, słuchaczy i widzów wymaga dochowania przez media informacyjne podstawowych standardów merytorycznych i etycznych" - wskazał wiceminister.

W skardze chodzi o materiał TVN24 z 21 września poświęcony zmianom w sądownictwie. "Materiał ten w godny ubolewania sposób posługuje się manipulacją, by osiągnąć efekt zdyskredytowania Ministerstwa Sprawiedliwości" - ocenił w skardze.

Jak napisał Piebiak w materiale pada dotyczące go stwierdzenie: "+Wiceminister sprawiedliwości twierdzi, że to nowa prezes złożyła wniosek o powołanie nowych wiceprezesów+". "Już samo w sobie zawiera ono wątpliwość - +wiceminister twierdzi+ - choć fakt powołania nowych wiceprezesów SO w Warszawie na wniosek nowej prezes tegoż sądu, pani Joanny Bitner, był i jest niepodważalny. Jasne komunikaty na ten temat zostały opublikowane zarówno przez MS, jak i SO. Również osobiście informowałem o tym w wypowiedziach publicznych dla mediów" - wskazał wiceminister.

Jak dodał w materiale zacytowano jego słowa: "Myśmy odwołali trzech wiceprezesów i pani prezes Bitner wystąpiła o powołanie trzech innych". "Po tym zadaniu następuje bezpodstawne stwierdzenie dziennikarki TVN24, że +innego zdania jest prezes Bitner+. Dowodem na to ma być kolejne nagranie z krótkim +nie+ sędzi Bitner, mającym zaprzeczać moim słowom. Na czym polega manipulatorski zabieg? Owo +nie+ padło kilka dni wcześniej w odpowiedzi na zupełnie inne pytanie: +Czy życzyła Pani sobie odwołania trzech wiceprezesów SO?+. Pani prezes Bitner odpowiedziała przecząco, ponieważ prawo o ustroju sądów powszechnych nawet nie przewiduje możliwości składania przez prezesa sądu okręgowego wniosku o odwołanie wiceprezesa sądu. Nie ma takiej procedury! Dla dziennikarki TVN24 taki +szczegół+ nie ma znaczenia. Wystarczyło wyciąć pierwsze pytanie z wcześniejszego nagrania, zmienić kontekst wypowiedzi i kłamliwy przekaz gotowy" - napisał Piebiak.

Do chwili nadania depeszy PAP nie udało się uzyskać stanowiska stacji TVN. (PAP)