Projekty Prawa o prokuraturze oraz przepisów wprowadzających na początku stycznia trafiły do prac w komisji sprawiedliwości i praw człowieka. W zeszłym tygodniu omawiała je podkomisja, a w ostatni piątek przez blisko siedem godzin debatowała nad nimi sejmowa komisja sprawiedliwości.

Po zmianach Prokurator Generalny ma uzyskać prawo bezpośredniego kierowania prokuraturą, wydawać zarządzenia, wytyczne i polecenia. W miejsce Prokuratury Generalnej ma być powołana Prokuratura Krajowa; w miejsce prokuratur apelacyjnych - prokuratury regionalne. Jeden z przepisów przejściowych stanowi, że z dniem wejścia ustawy w życie wygasają kadencje prokuratorów powołanych do pełnienia funkcji w jednostkach prokuratury powszechnej.

Więcej: PiS: prokuratura będzie lepsza. Opozycja: będzie polityczna>>

W Prokuraturze Krajowej będą mogły być prowadzone śledztwa w sprawach "o obszernym materiale dowodowym, a także zawiłych pod względem faktycznym lub prawnym" - niezależnie od ich właściwości miejscowej i rzeczowej, o czym będzie decydował Prokurator Generalny.

Na poziomie PK funkcjonować też ma Wydział Spraw Wewnętrznych, którego zadaniem będzie prowadzenie postępowań przygotowawczych w sprawach "najpoważniejszych czynów przestępnych popełnionych przez sędziów, prokuratorów i asesorów".

Zakładana jest likwidacja odrębnej prokuratury wojskowej. Projekt znosi też obowiązującą obecnie kadencyjność funkcji kierowniczych w prokuraturze. Obecną Krajową Radę Prokuratury ma zastąpić - złożona wyłącznie z prokuratorów - Krajowa Rady Prokuratorów przy PG. Prokuratorskie postępowania dyscyplinarne mają stać się jawne. Jawne mają być też - co do imienia i nazwiska - prokuratorskie oświadczenia majątkowe.

Zapisano jednocześnie, iż "nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego działanie lub zaniechanie prokuratora podjęte wyłącznie w interesie społecznym". Jak - w odpowiedzi na krytykę opozycji - wskazywał Święczkowski, przepis nie oznacza braku odpowiedzialności prokuratorów, gdyż "w żadnym wypadku nie zwalnia on prokuratora od odpowiedzialności karnej".

W komisyjnej dyskusji nad projektami koncepcję zmian krytykowała opozycja. "Naszym zdaniem prokuratura powinna być apolityczna, czyli niezależna od polityki, ale też niezależna od władzy wykonawczej" - mówiła Barbara Dolniak (Nowoczesna). Robert Kropiwnicki (PO) mówił, że o ile decyzja o połączeniu urzędu ministra z szefem prokuratury mieści się w ramach swobodnej decyzji większości sejmowej, to "psucie państwa jest sprawą wszystkich Polaków i przeciw temu protestujemy".

Przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz (PiS) odpowiedział, że prokuratura nie została wpisana do konstytucji, w odróżnieniu od kilku innych instytucji. Jak ocenił, oznacza to, że ustawodawca przewidywał miejsce prokuratury zbliżone do MS. Natomiast Bartłomiej Wróblewski (PiS) przypomniał, że połączenie MS z PG było od dawna postulatem jego ugrupowania. "Wiemy, jak zakończyły się wybory, jeśli chodzi o główne założenia, te decyzje podjęli wyborcy" - mówił.

"Ministerstwo jest wielkim orędownikiem nowej ustawy, albowiem pozwoli to doprowadzić do sytuacji, w której prokuratura będzie mogła elastycznie i sprawnie, w celu służenia społeczeństwu, reagować na zagrożenia, które mogą dotknąć Polskę i jej obywateli w przyszłości i w teraźniejszości" - odpowiadał na krytykę opozycji wiceminister sprawiedliwości Bogdan Święczkowski. Dodał, że projekty dążą do tego, aby "bezpieczeństwo Polaków było w odpowiedni sposób chronione".

Obecny na posiedzeniu obecny szef PG Andrzej Seremet zaznaczył, że kwestia utrzymania - bądź nie - rozdziału MS od PG jest decyzją polityczną. "Natomiast prokuratura, według jej zadań, nie jest organem, który ma zapewniać bezpieczeństwo i ład publiczny, od tego jest policja i inne organy" - wskazał.

Posłowie Nowoczesnej i PO zgłosili poprawki, zgodnie z którymi m.in. miałby zostać utrzymany rozdział urzędów ministra i szefa prokuratury. Poprawki te - podobnie jak inne zgłoszone do kwestii relacji między prokuratorem prowadzącym śledztwo, a prokuratorami przełożonymi oraz postulujące wykreślenie najbardziej krytykowanych zapisów projektów - nie uzyskały poparcia komisji. Poparcia nie uzyskał też pomysł przesunięcia z 4 marca na 4 lipca terminu wejścia w życie ustawy. W związku z tym przedstawiciele opozycji zgłosili te poprawki jako blisko 30 wniosków mniejszości.

Komisja przyjęła zaś poprawki redakcyjne oraz kilka zaproponowanych przez posłów PiS. Dopisano m.in., że odpowiedzialność za ewentualne roszczenia powstałe w związku z przekazaniem przez prokuratorów mediom lub innym osobom informacji z toczącego się śledztwa będzie ponosił Skarb Państwa. (PAP)