Bezpłatny e-book Greenwashing po decyzjach Prezesa UOKiK – skutki praktyczne i dobre praktyki dla firm
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

TSUE zdecyduje, czy sędziowie sami wyszukają błędy w umowach

Czy sąd – badając umowę kredytu konsumenckiego – powinien z urzędu wyszukiwać wszystkie nieprawidłowości skutkujące sankcją kredytu darmowego, czy jedynie opierać się na tych zarzutach, które wskaże mu sam kredytobiorca? Już w czerwcu poznamy opinię rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w tym istotnym w praktyce postępowaniu, z powodu którego jest zawieszonych wiele spraw przed sądami powszechnymi i Sądem Najwyższym.

kredyt kalkulator zlotowki
Źródło: iStock

Stanowisko TSUE może mieć ogromne znaczenie dla tysięcy kredytobiorców. Jeśli TSUE uznałby, że sądy muszą samodzielnie badać umowy i stosować sankcje kredytu darmowego (SKD), może to oznaczać duże ułatwienia dla konsumentów. Jeśli zaś TSUE nie zobowiąże sądów do takiej kontroli, to kredytobiorcy nadal będą musieli sami wskazywać naruszenia. Chodzi o sprawę C-831/24 (Machski), w której trzy pytania prejudycjalne zadał Sąd Rejonowy w Białymstoku. Opinia rzecznika generalnego zostanie opublikowana 11 czerwca br., a za kilka kolejnych miesięcy powinniśmy poznać wyrok (w zdecydowanej większości spraw w TSUE wyroki są zbieżne z opiniami rzeczników generalnych). O wyznaczeniu terminu poinformował Łukasz Ciskowski, adwokat, wspólnik zarządzający w kancelarii Czupajło Ciskowski & Partnerzy, która w tej sprawie reprezentuje kredytobiorcę.

Czytaj też w LEX: Sankcja kredytu darmowego, kredytowanie kosztów pozaodsetkowych, cesja wierzytelności konsumenckiej, obowiązki informacyjne z dyrektywy 2008/48 – omówienie najnowszych "polskich" pytań prejudycjalnych dotyczących kredytu konsumenckiego w sprawach C-744/24, C-831/24 i C-600/24 >

Pytania o obowiązki sądów i banków

Podstawą wszystkich trzech białostockich pytań jest interpretacja dyrektywy 2008/48/WE w sprawie umów o kredyt konsumencki. Chodzi o sprawę, w której konsument powołuje się na obowiązek zwrotu przez kredytodawcę nadpłaconej należności wskutek skorzystania konsumenta z SKD, polegającej na prawie skierowania do kredytodawcy pisemnego oświadczenia, na mocy którego wygasają obowiązki konsumenta do zapłaty odsetek kapitałowych i innych kosztów kredytu. Sąd Rejonowy z Białegostoku chce wiedzieć, jaki jest zakres jego obowiązków w zakresie badania przepisów ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2025 r. poz. 1362). Czy sąd ma - przy rozpoznawaniu sprawy - obowiązek zbadania z urzędu, czy kredytodawca naruszył przepisy krajowe inne niż te, na które powołał się konsument w skierowanym do kredytodawcy pisemnym oświadczeniu, a których naruszenie również uprawnia konsumenta do skorzystania z SKD.

Przedstawiony problem ma znaczenie systemowe, albowiem w wielu sprawach toczących się przed sadami polskimi w oświadczeniach konsumentów o skorzystaniu z SKD powoływane są konkretne, wybrane przez konsumentów naruszenia ustawy o kredycie konsumenckim. W sprawach tych możliwy jest zatem scenariusz, w którym nie doszło do uchybień wskazanych przez konsumenta, ale doszło do takich, których konsument nie podniósł. Możliwa jest również sytuacja, w której konsument prawidłowo wskazał uchybienia kredytodawcy, ale sąd krajowy działając z urzędu zauważa dodatkowe naruszenia, które również mogłyby stanowić podstawę zastosowania sankcji – pisze we wniosku kierującym sprawę do TSUE sędzia Karol Olszewski.

Czytaj też w LEX: Sankcja kredytu darmowego – najnowsze orzecznictwo i praktyka >

Wagę tej sprawy dostrzegają sędziowie z całej Polski, gdyż jest ona samodzielnym powodem zawieszania wielu postępowań o SKD w sądach, niekiedy też "zastępuje" w tej roli postępowanie o sygnaturze C-566/24, które zostało w marcu br. umorzone. Na rozstrzygnięcie TSUE w tej sprawie czeka też Sąd Najwyższy, który w lipcu 2025 r. zawiesił wydanie uchwały w sprawie III CZP 15/25. Jedno z pytań dotyczyło właśnie kwestii, czy sąd ma w sprawach SKD obowiązek zbadania wszystkich przyczyn uzasadniających zastosowanie tej sankcji.

Istotne kwestie praktyczne

Dwa pozostałe pytania też nie są marginalne, dotyczą natomiast obowiązków banków i innych kredytodawców. Pierwsze dotyczy wymogu jasnego określenia procedury przedterminowej spłaty. Sąd pyta, czy dyrektywa nakłada na kredytodawcę obowiązek zredagowania opisu sposobu postępowania w taki sposób, aby konsument w toku wykonywania umowy miał możliwość bez zasięgania dodatkowych informacji u kredytodawcy (lub czynienia z nim dodatkowych uzgodnień), stwierdzić punkt po punkcie, kto, w jaki sposób i w jakiej kolejności wykonać ma czynności związane z przedterminową spłatą, z wyraźnym oznaczeniem zdarzenia stanowiącego ostatni element tej procedury.

Zobacz też linię orzeczniczą w LEX: Termin do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego >

Jakie miałyby być konsekwencje braku dopełnienia obowiązku jasnego i zwięzłego opisania procedury przedterminowej spłaty? To trzecia kwestia, o którą pyta białostocki sąd: czy takie uchybienie rodzi zawsze konieczność zastosowania SKD wobec kredytodawcy? Czy też zastosowanie SKD zależy od stopnia naruszenia wskazanego obowiązku. Tu sąd ma wątpliwość, czy kredytodawca nie byłby nadmiernie karany SKD za uchybienie, które dla konsumenta nie miało większego znaczenia.

Czytaj też w LEX: Wyrok TSUE w sprawie C-472/23 – praktyczna interpretacja przepisów o sankcji kredytu darmowego >

Kwestie te są na tyle praktyczne, że te pytania prejudycjalne zostały zauważone m.in. przez Rzecznika Finansowego i dr Michał Ziemiak odniósł się on do nich w specjalnym oświadczeniu ogólnym, wydanym w grudniu 2025 r., które ma służyć konsumentom i ich pełnomocnikom jako tzw. istotny pogląd w sprawie (o którym mowa w art. 63 kodeksu postępowania cywilnego), który klienci mogą przedstawiać np. w postępowaniu sądowym jako załącznik do pozwu lub innego pisma procesowego.

Umowa powinna zawierać oprócz informacji o prawie konsumenta do przedterminowej spłaty kredytu także opisanie w sposób jasny, zwięzły i wyczerpujący procedury w jakiej konsument może to prawo zrealizować. Słowo "procedura" należy ujmować szeroko jako obejmujące okres od jej rozpoczęcia aż do zakończenia (dokonania przez kredytodawcę całkowitego rozliczenia kredytu) - pisze dr Michał Ziemiak w swoim oświadczeniu ogólnym.

Już w czwartek podobny wyrok

Prawnicy podkreślają także, że już w czwartek 23 kwietnia br. poznamy odpowiedź – i to już w formie wyroku TSUE – na jedno pytanie prejudycjalne zbliżone do tego, jakie zadał białostocki sąd. Sprawa ta ma sygnaturę C-744/24 (szerzej opisywaliśmy ją w tekście SKD kredyty frankowe wyroki TSUE). Chodzi o dopuszczalność naliczania odsetek od kwoty obejmującej nie tylko kapitał oddany do dyspozycji konsumenta, ale również koszty kredytu - w szczególności składkę ubezpieczeniową. Przedmiotem analizy jest też jednak sposób realizacji obowiązku informacyjnego, a więc to, czy umowa kredytu pozwala konsumentowi w sposób jednoznaczny ustalić, od jakiej kwoty naliczane są odsetki oraz jakie są rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne zawartego zobowiązania.

Kluczowe znaczenie ma tutaj standard transparentności wypracowany na gruncie dyrektywy 2008/48 oraz orzecznictwa Trybunału. Konsument powinien być w stanie na podstawie umowy ocenić całkowity koszt kredytu oraz mechanizm jego kształtowania - wskazuje Paweł Sysło, adwokat z kancelarii Wysmułek, Sysło i Wspólnicy.

Zobacz też w LEX: Sankcja kredytu darmowego (SKD) w świetle najnowszego orzecznictwa – praktyczne implikacje dla profesjonalnych pełnomocników reprezentujących konsumentów >

Mec. Sysło liczy, że sprawa ta wpisze się w utrwaloną, prokonsumencką, linię orzeczniczą TSUE dotyczącą przejrzystości warunków umownych.

- Nawet jeżeli przyjąć, że pewne koszty mogą zostać skredytowane, to kluczowe jest, czy konsument został w sposób jednoznaczny poinformowany, że od tych kosztów będą naliczane odsetki. Brak takiej informacji może prowadzić do naruszenia obowiązków informacyjnych - podkreśla mec. Sysło.

Zobacz też w LEX: Sankcja kredytu darmowego - zarzuty stawiane umowom kredytu w świetle orzecznictwa >

Weryfikacja SKD narzędziami AI

Niezależnie od tego, kto ostatecznie będzie musiał poszukiwać w umowach uchybień skutkujących rygorami SKD – czy sam konsument, czy w poniekąd jego zastępstwie sąd – zainteresowany będzie mógł skorzystać z narzędzi sztucznej inteligencji analizujących umowy pod tym kątem. Na rynku prawniczym są już bowiem odpowiednie narzędzia. Wydawnictwo Wolters Kluwer Polska zapewnia usługę Libra AI, w której można zweryfikować umowę oraz inne dokumenty związane z udzieleniem kredytu konsumenckiego pod kątem SKD.

Do weryfikacji SKD została też stworzona platforma InBillo, która uzyskała dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej będących w dyspozycji Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Oprócz sztucznej inteligencji, taką standardową weryfikację oferuje – część bezpłatnie, a część za wynagrodzeniem – wiele kancelarii prawnych zajmujących się sprawami SKD. One też korzystają często w tym celu z narzędzi AI.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe