Nowelizację ustawy o Służbie Więziennej, która teraz trafi do Senatu, poparło w głosowaniu 377 posłów, 33 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.

Jednozdaniową nowelizację przedłożyli w Sejmie posłowie PO. Ustawa miałaby wejść w życie 1 lipca, gdy - według obecnych zamierzeń - obowiązywać zaczęłaby znowelizowana, kontradyktoryjna procedura karna, która dopuścić ma odbywanie kary ograniczenia wolności w ramach SDE.

Czytaj: Przybywa skazanych w nadzorze elektronicznym>>>

Dzięki nowelizacji w ustawie znalazł się zapis, że Służba Więzienna prowadzi centralę monitoringu monitorując odbywanie kary pozbawienia wolności w SDE, a także ograniczenia wolności. Centrum monitoringu funkcjonuje w Warszawie od kilku lat. Przez tę instytucję przechodzą sygnały skierowane do i od kuratorów sądowych, których zadaniem jest nadzór nad wykonywaniem kary w SDE.

Dzięki informacjom z centrum monitoringu o stwierdzonych nieprawidłowościach (np. zdjęciu elektronicznej opaski lub oddaleniu się w niedozwolonych godzinach poza wskazany rewir) kurator występuje do sądu, który za takie przewinienia może wsadzić skazanego za kraty.

Autorzy zmiany podkreślali, że nie powoduje ona nowych skutków dla budżetu państwa, bo w obowiązującym stanie prawnym Służba Więzienna już realizuje zadania związane z prowadzeniem centrali monitorowania SDE. (PAP)

  Teodor Szymanowski,Jerzy Migdał
Prawo karne wykonawcze i polityka penitencjarna>>>