Fuszara zastąpi na tym stanowisku Agnieszkę Kozłowską-Rajewicz, która odeszła do Parlamentu Europejskiego.

Nowa pełnomocniczka to wieloletnia działaczka na rzecz równości praw kobiet; ekspertka specjalizująca się w zagadnieniach związanych z socjologią polityki, gender studies, socjologią mniejszości etnicznych, kulturowych i społecznych oraz socjologią prawa.

Jest dyrektorką Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW, pracuje w Katedrze Antropologii i Socjologii Obyczajów i Prawa ISNS UW, kieruje także Ośrodkiem Badań Społeczno-Prawnych nad Sytuacją Kobiet oraz Gender Studies - Podyplomowymi Studiami nad Społeczną i Kulturową Tożsamością Płci, które w 1996 r. współtworzyła wraz prof. Bożeną Chołuj. Gender Studies w ramach ISNS UW były wtedy pierwszym tego typu studium w Europie Środkowo-Wschodniej. Prowadzi zajęcia m.in. z zakresu socjologii prawa, studiów kobiecych i gender studies.

Fuszara w 1993 r. była współautorką (razem z prof. Eleonorą Zielińską) pierwszego projektu ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn. Uczestniczyła też w pracach komitetu przygotowującego obywatelski projekt ustawy wprowadzającej parytety na listach wyborczych.

Rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska zapowiedziała, że Fuszara w piątek przedstawi swoje cele; w konferencji weźmie udział także premier Donald Tusk. "Moim zdaniem jest to świetna kandydatka, przygotowana do tego bardzo dobrze. Właściwie całe swoje życie zawodowe zajmowała się badaniem spraw równego statusu, przeciwdziałania wykluczeniu, dyskryminacji" - powiedziała rzeczniczka rządu.

Etyczka, była pełnomocniczka rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn Magdalena Środa podkreśliła, że Fuszara jest niezależnym naukowcem i osobą niepolityczną. Pytana o najważniejsze zadania stojące przed pełnomocniczką rządu, wymieniła m.in. ratyfikację Konwencji Rady Europy o przeciwdziałaniu i zapobieganiu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, wprowadzenie tzw. suwaka, czyli naprzemiennego umieszczania nazwisk kobiet i mężczyzn na listach wyborczych, kwestię nierównych płac kobiet i mężczyzn, kwestie polityki socjalnej, żłobków, przedszkoli, edukacji równościowej.

Zdaniem wiceprezesa zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Adama Bodnara prof. Fuszara jest osobą kompetentną pod każdym względem. Ocenił, że premier postawił na osobę uznającą, że promowanie równości kobiet i mężczyzn powinno być polityką rządu. Według Bodnara mianowanie Fuszary jest "dość zaskakującą decyzją". "Większość komentatorów oceniała, że nowym pełnomocnikiem zostanie polityk" - zaznaczył.
Więcej: Bodnar: prof. Fuszara to osoba kompetentna pod każdym względem>>>

Według prezeski Kampanii Przeciw Homofobii Agaty Chaber nowa pełnomocniczka powinna podjąć pracę nad wdrażaniem Krajowego Programu Działań na rzecz Równego Traktowania. Kolejne zadania to przeciwdziałanie przemocy ze względu na orientację seksualną oraz działania na rzecz kształcenia lekarzy nt. transpłciowości.

W ocenie wiceprezes stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita Pauli Sawickiej jednym z zadań stojących przed Fuszarą będzie edukacja publiczna, w tym określenie standardów publicznych wypowiedzi. "Prof. Fuszara jest bardzo zaangażowana w problematykę równościową, a jednocześnie nie jest fanatyczną rzeczniczką radykalnych rozwiązań. Jest zdolna do negocjacji" - powiedziała Sawicka.

Krzysztof Śmiszek z Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego ocenił, że jedne z najważniejszych zadań stojących przed nową pełnomocniczką to walka z dyskryminacją rasową oraz dialog z organizacjami pozarządowymi.

B. pełnomocniczka Elżbieta Radziszewska pytana ocenę wyboru Fuszary powiedziała: "Każda nominacja to odpowiedzialność premiera". Zaznaczyła, że zakres kompetencji pełnomocnika rządu ds. równego traktowania określa ustawa. "Cieszę się, że podczas mojej kadencji udało się to uporządkować. Ja nie miałam takiego komfortu pracy" - dodała.

Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania ma realizować politykę Rady Ministrów w zakresie równego traktowania i zapobiegania dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość i inne cechy. (PAP)

Czytaj także: Dużo zadań czeka na nową pełnomocniczkę ds. równości>>>