Zanim wdamy się w spór z prasą, radiem czy telewizją, zastanówmy się, co chcemy osiągnąć
Osoby pokrzywdzone przez massmedia powinny zdawać sobie sprawę, że na takim przeciwniku powództwo o ochronę dóbr osobistych nie zrobi wrażenia. Liczne tytuły prasowe oraz stacje telewizyjne czy radiowe traktują takie procesy i ich obsługę jako fragment zwykłej działalności operacyjnej. Przegrana ich nie przeraża ani nawet nie martwi. Z tego właśnie względu, decydując się na proces, należy ustalić, co chcemy osiągnąć. Często skuteczniejsze może być np. żądanie sprostowania zamieszczonej informacji, a w przypadku odmowy opublikowanie na własny koszt korespondencji z wydawcą - mówi mec. Marek Szydłowski, radca prawny, doradca i szef Zespołu Prawa Mediów kancelarii Wardyński i Wspólnicy.

