Raport Future Ready Lawyer 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Sąd: Nie tylko syn, wnuk też otrzyma zadośćuczynienie po śmierci dziadka

Na skutek wypadku, za który odpowiada nietrzeźwy kierowca, zmarł mężczyzna. Jego syn i wnuk domagali się przyznania zadośćuczynień z uwagi na doznaną krzywdę. Żądanie syna należało uznać za uzasadnione w całości, a żądanie wnuka za zasadne w części, przyznając im odpowiednio 130 tys. zł i 40 tys. zł - orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie. Uzasadnił, że dla obu powodów śmierć ich krewnego wiązała się z cierpieniem.

mlotek zlotowki
Źródło: iStock

Powodowie TB i MB (syn i ojciec) domagali się przyznania im zadośćuczynień związanych z krzywdą doznaną po śmierci ich krewnego – ojca jednego z powodów i dziadka drugiego z nich. Powodowie wskazywali, że ich bliski zmarł w wypadku samochodowym, za który odpowiedzialność ponosi osoba, która była związana umową ubezpieczeniową ze stroną pozwaną. Pozwana spółka – towarzystwo ubezpieczeniowe – domagała się oddalenia powództwa. Z ustaleń sądu pierwszej instancji wynikało, że w sierpniu 2015 r. miał miejsce wypadek, za który odpowiedzialność ponosił PM – kierowca będący w stanie nietrzeźwości. W wypadku zginął prawidłowo jadący kierowca innego pojazdu – PB. Sprawca zdarzenia został skazany wyrokiem Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Czytaj: Zadośćuczynienie sankcyjne i roszczenie regresowe a przeciwdziałanie mobbingowi>>

Straty po obu stronach

Jak ocenił sąd okręgowy, śmierć mężczyzny wpłynęła na obu powodów. Wnuk zmarłego cierpiał z powodu utraty osoby bliskiej – m.in. dlatego, że pamiętał, jak dziadek spędzał z nim czas, nosił go „na barana", razem się bawili. Uzasadniał, że dziecko straciło poczucie stabilności, nie mogło zrozumieć powodu nieobecności bliskiej osoby.

Z kolei syn – w ocenie sądu – znacznie odczuł śmierć swojego ojca, bo łączące ich relacje były bardzo zażyłe. „Powód doznał traumy, miał poczucie utraty sensu życia. Zmarły ojciec był dla MB mentorem. Powód nadal odczuwa krzywdę i żal z powodu straty ojca. MB dzielił z ojcem wspólne pasje – razem rodzina była zżyta. Gdy zmarł PB, powód MB musiał przeorganizować swoje zadania, zająć się firmą ojca, pomóc innym bliskim" – wskazano w uzasadnieniu.

 

Kwota zadośćuczynienia odpowiednia – zgodnie z k.p.c.

Sąd okręgowy ocenił, że żądanie przyznania na rzecz powoda MB zadośćuczynienia w kwocie 130 tys. zł było zasadne w całości. Odnosząc się do kwoty zadośćuczynienia dla wnuka, sąd ocenił, że powinno wynieść 40 tys. zł. Podstawą do jego przyznania – jak sprecyzował – był art. 446 § 4 k.c. W świetle tego przepisu sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Wskazał przy tym, że w obu przypadkach podstawą była krzywda po nagłej śmierci PB.

Dla obu powodów śmierć ich krewnego wiązała się z cierpieniem. Wyższe świadczenie należało przyznać synowi zmarłego mężczyzny. Zmarły ojciec był dla powoda wielkim oparciem, więc jego nagła śmierć stanowiła ogromny cios dla powoda. Powód był zmuszony do wdrożenia zmian organizacyjnych w swoim życiu bezpośrednio po śmierci ojca. Natomiast więź między małoletnim powodem TB a zmarłym mężczyzną była typowa dla relacji »wnuk–dziadek«. Łączyły ich ciepłe relacje, a małoletni odczuwał cierpienie po stracie bliskiej osoby" – podsumowano.

Sąd zwrócił uwagę, że przy orzekaniu brał pod uwagę orzeczenia zapadłe w innych, podobnych sprawach. Z tego względu sąd przyznał na rzecz jednego z powodów kwotę 130 000 zł, zaś na rzecz drugiego z nich – kwotę 40 000 zł i oddalił dalej idące żądanie.

 

Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 24 lutego 2026 r., I C 1760/21, LEX nr 4031098.

Polecamy książki prawnicze