Zamykają izby wytrzeźwień, a pijących przybywa
Czy izby wytrzeźwień to relikt przeszłości? Samorządy likwidują je, bo są drogie w utrzymaniu, a prawo nie przewiduje obowiązku ich prowadzenia. Brakuje kadr, bo lekarze nie są zainteresowani pracą, a stawki są niskie. Tymczasem z powodu braku placówek, osoby po awanturach domowych czy ulicznych, trafiają pod opiekę policji lub do szpitali, co powoduje ogromne problemy organizacyjne.

















